Nie cichną słowa krytyki związanej z planem budowy centrum logistycznego na terenie dawnej Huty Katarzyna w Sosnowcu. Mieszkańcy nie są zadowoleni z przebiegu rozmów prowadzonych z włodarzami miasta. Co w tej sytuacji zamierza inwestor?

Terenem przy ulicy Staszica zainteresowana jest spółka Panattoni Europe, która już w 2018 roku uzyskała decyzję środowiskową na budowę centrum logistycznego o uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie Centrum magazynowo-produkcyjnego z zapleczem biurowo-socjalnym i infrastrukturą towarzyszącą. Skąd pomysł na tę lokalizację?

– Należy rozróżnić centra dystrybucyjne i logistyczne od tzw. parków biznesowych i city logistics parks, które służą nie tylko logistyce miejskiej, ale i różnego rodzaju usługom. Inwestycja wpisuje się w przemysłowy charakter dzielnicy, dywersyfikując jej ofertę. Park będzie spełniać wiele funkcji – biznesową, przemysłową, usługową i logistyczną, a co za tym idzie specyfika tej inwestycji nie sprawdziłaby się na obrzeżu miasta – wyjaśnia Anita Pietrykowska z biura prasowego Panattoni Europe.

Budowa obiektu rozpocznie się w II połowie br., a zakończenie jej planowane jest na początek 2021. – W uzgodnieniu z miastem, przebudowa dróg lokalnych rozpocznie się po zakończeniu realizacji inwestycji, a jeśli na to pozwolą warunki atmosferyczne, to równolegle na jej końcowym etapie. Przyjęty harmonogram ma na celu oddanie do użytku nowych dróg, które nie będą eksploatowane podczas realizacji inwestycji – podkreśla Anita Pietrykowska.

Planom tym sprzeciwiają się sosnowiczanie, którzy założyli na portalu społecznościowym stale rosnącą grupę „Panattoni protest” (obecnie Wake Up – Sosnowiec zbudź się!), zrzeszającą przeciwników budowy. Uważają oni, że inwestycja negatywnie wpłynie na walory ekologiczne i ekonomiczne tego miejsca, a także na infrastrukturę miejską. Przedstawicielka firmy zapewnia jednak, że nie zamierzają oni ingerować w przestrzeń miejską i zaburzać jej funkcjonowania.

– Na terenie planowanej inwestycji w stanie docelowym poruszać się będą pojazdy osobowe, dostawcze oraz ciężarowe. Zgodnie z analizami wykonanymi na etapie uzyskiwania Decyzji o Środowiskowych Uwarunkowaniach, nasza inwestycja nie powoduje ponadnormatywnych poziomów hałasu w porze dnia oraz nocy w najbliższej zabudowie mieszkaniowej. Ze względu na obawy mieszkańców, projekt jest w fazie ewolucji celem zwiększenia udziału części biurowych w całej inwestycji, co przełoży się na spadek zakładanej liczby samochodów ciężarowych. Na podstawie naszych statystyk obiekt powinien wygenerować ok 200 miejsc pracy – mówi Anita Pietrykowska.

Pomimo niezadowolenia mieszkańców firma nie zamierza rezygnować z realizacji zadania. – Jak już wspomniałam, ze względu na obawy mieszkańców jesteśmy w fazie przekształcania projektu inwestycji, wpisując w niego dużo większy komponent biurowy, niż to było w początkowych założeniach. Jednocześnie podkreślam, że nawet w pierwotnej wersji nasza inwestycja została uznana za bezpieczną, niepowodującą ponadnormatywnych poziomów hałasu w porze dnia oraz nocy w najbliższej zabudowie mieszkaniowej – oświadcza Pietrykowska.

Co zatem ma powstać na terenie dawnej Huty Katarzyna? – Planowana inwestycja to park biznesowy z cechami city logistics, a więc logistyki miejskiej i usług, w tym kompletacji. Budynki będą miały duży komponent biurowy, eleganckie fasady i zwiększoną liczbę miejsc parkingowych dla samochodów osobowych – wyjaśnia rzecznik prasowa Panattoni Europe. – Inwestycja powstanie na blisko 6-ha działce. Planowo powstaną dwa obiekty podzielone na część biurową i magazynową – dodaje.

Huta Buczek, Huta Katarzyna – fot. MC

Mieszkańcy nie kryją swojego rozczarowania i rozgoryczenia, przytaczając wiele udanych rewitalizacji w innych miastach w Polsce i na świecie. Doskonałym przykładem udanej rewitalizacji oraz zachodzących zmian jest Dąbrowa Górnicza, która od kilku lat z pozytywnym skutkiem przekształca centrum miasta oraz byłą fabrykę Defum, a także Czeladź, gdzie na terenie byłej Kopalni Saturn działa industrialna Galeria Sztuki Współczesnej „Elektrownia”. Przeciwnicy inwestycji mają nadzieję, że pomimo iż dotychczasowe rozmowy nie przyniosły zadawalających efektów, uda się zatrzymać budowę