PiS będzie rządzić w województwie samodzielnie. O wszystkim przesądziła decyzja jednego radnego – Wojciecha Kałuży, który w ostatniej chwili zmienił klubowe barwy.

We wtorek, 20 listopada przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Sojuszu Lewicy Demokratycznej podpisali umowę koalicyjną i wydawało się pewne, że to właśnie oni wspólnie rządzić będą województwem.

W październikowych wyborach, Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 22 mandaty, Koalicja Obywatelska 20 mandatów, SLD wprowadziło 2 radnych, a PSL – 1. Już wtedy wiadomo było, że walka o władzę będzie zacięta. Do samodzielnego rządzenia PiS potrzebował jednego głosu, ale inne partie nie były zainteresowane współrządzeniem z nimi.

Dzięki wtorkowemu porozumieniu ugrupowania, które podpisały umowę koalicyjną, miały mieć 23 głosy w 45 osobowym Sejmiku Województwa Śląskiego, tym samym zdobywając większość.

Wszystko zmieniło się za sprawą Wojciecha Kałuży, radnego, wybranego do sejmiku z listy Koalicji Obywatelskiej. – PiS zyskało większość w sejmiku województwa śląskiego. Do Porozumienia programowego prawicy dołączył radny Wojciech Kałuża – poinformował Michał Dworczyk, szef KPRM.

Klub radnych PiS tym samym powiększył się o jedną osobę – do 23 – co wystarczy, by rządzić w województwie. – Dzięki temu porozumieniu jest szansa, że prawica przejmie odpowiedzialność za województwo śląskie. To wielka szansa dla rozwoju całego regionu – dodał Dworczyk.

Wybuczany przez kolegów

Przełomowa decyzja Wojciechu Kałuży, o przyłączeniu się do partii PiS, pogrzebała marzenia koalicji zawartej między KO, SLD i PSL o wspólnych rządach w województwie śląskim. Jego decyzja nie spotkała się z przychylnością byłych kolegów, przez których został wybuczany podczas pierwszej sesji, w trakcie której odbyło się ślubowanie nowych radnych.

W przeciwieństwie do radnych z ramienia PiS, którzy bili gromkie brawa, byli partyjni koledzy obrzucili Wojciecha Kałużę wieloma gorzkimi słowami. Sprzedawczyk i zdrajca, to główne epitety, które padły w kierunku Kałuży.

– Niestety, radny oszukał ponad 20 tys. wyborców, którzy na niego głosowali. Za cenę osobistych korzyści zdradził wartości, pod którymi podpisywał się startując w wyborach z listy #KoalicjaObywatelska. Na #Śląsk.u #Kałuża od dziś stanie się symbolem tego, co najgorsze w polityce – napisał Borys Budka, jeden z liderów PO.

Kim jest Wojciech Kałuża?

Urodzony w 1980 roku, radny Żorskiej Samorządności, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego i Wydziału Nauk Społecznych Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Warszawie.

W latach 2005-2008 był dyrektorem biura senatorskiego marszałek Marii Pańczyk i asystentem posła do Parlamentu Europejskiego Jana Olbrychta. W latach 2008 – 2014 był wiceprezydentem Żor.

Pełni funkcje przewodniczącego Powiatowej Społecznej Rady ds. Osób Niepełnosprawnych i wiceprezesa Ochotniczej Straży Pożarnej w Żorach.

– Moją partią jest Śląsk, wyborcy oczekują skuteczności, stąd moja decyzja o wsparciu dobrego programu dla Śląska – tłumaczy swoje przejście do PiS.

Pierwsza sesja sejmiku

Pierwsza sesja nowo wybranego Sejmiku Województwa Śląskiego odbyła się w środę, 21 listopada. Na stanowisko przewodniczącego sejmiku zgłoszono dwie kandydatury: reprezentującego PiS Jana Kawuloka i Grzegorza Wolnika z Koalicji Obywatelskiej.

Po przeprowadzeniu tajnego głosowania okazało się, że pierwszy z nich uzyskał wymaganą większość – 23 głosy. Tym samym Jan Kawulok został nowym przewodniczącym Sejmiku. Jego konkurent uzbierał 22 głosy.

Marszałkiem województwa śląskiego został Jakub Chełstowski. Na wicemarszałków województwa śląskiego wybrano: posła Dariusza Starzyckiego i radnego Wojciecha Kałużę. Na członków Zarządu Województwa Śląskiego wybrano Michała Wosia i Izabelę Domagałę.

Obecnie PiS posiada 23 mandaty, KO 19, SLD 2, a PSL 1.

Skomentuj przez Facebook

16 KOMENTARZE

    • No właśnie przeszedł na stronę postkomuchów, wszak w tej partii jest ich najwięcej począwszy od Piotrowicza
      /o reszcie poczytaj w necie/ ale mniejsza z tym, czy gdyby ktoś startował z listy PiS, a potem zaraz po wyborach przeszedł na stronę PO, Nowoczesnej czy SLD też byś go tak chwalił, bo dla mnie to byłby taki sam drań jak ten! Kto zmienia orientację o 180* dla korzyści, a fotel wicemarszałka jest korzyścią, jest nikim!

  1. Co by nie mówić, wygrał pragmatyzm i region z którego radny się dostał. 🙂 Sejmik wojewódzki to miejsce dla do bólu pragmatycznej polityki a nie dla ideologi tej czy owej.

    • Tak wygrał pragmatyzm. Na ogólnopolskich portalach „plotkują”, że jego żona ma szansę zostać wiceprezesem Jastrzębskiej Spółki Węglowej, a jemu PiS spłaci kredyt na 100 tysięcy. Faktycznie, pragmatyczne podejście, ciekawe tylko co z 25 tysiącami osób które na niego głosowały i które wydymał.

      • Tyle tylko że będąc tym 1+ Ma szansę zrealizować swoje obietnice wyborcze. Za pięć lat i tak jego poprzednia partia przestanie istnieć. Plotki wszędzie plotki… zobaczymy czy się choć odrobinę potwierdzą

  2. Niestety Sosnowiec przegrywa mając arkadio zagłębie będzie wygaszanie wielu tematów inwestycyjnych i wrócą dawne lata mizerii finansowej. Niestety złe wybory kosztują plus oczywiście opłacanie spadochroniarzy z ,,Marszałkowa”(tak mówią ludzie arkadio)

  3. PiS wiecznie rządzić nie będzie, a ten Kałuża w polityce jest już spalony i myślę, że nie tylko w polityce. Ludzie mu tego nie zapomną.

  4. Na debacie Chęciński mówił że w Sosnowcu PIS juz nie ma a teraz takie gadanie mu bokiem wyjdzie w kontaktach z Sejmikiem. Ale jak się nie myśli to tak się to kończy.

    • Każdy wie, żę Pan Prez jest politykiem konfrotacyjnym a nie koncyliacyjnym.
      A im gorzej będzie się działo tym lepiej dla opozycji.
      I tak zamyka się błędne koło, w którym obrywamy my Mieszkańcy i Miasto

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here