Sosnowiczanie przegrali pierwszy mecz pod wodzą Artura Skowronka. Zagłębie musiało uznać wyższość Resovii.

Na Stadionie Ludowym emocje były tylko w dwóch momentach. Pierwszym było nieuznane trafienie Rafała Mikulca. Choć zawodnik Resovii pokonał Krystiana Bielikowa, tak sędzia po analizie VAR-u odwołał gola, gdyż dopatrzył się spalonego Jakuba Wróbla, który przy trafieniu asystował.

Drugi moment miał miejsce pod koniec pierwszej połowy. Wówczas prawidłowego gola zdobył Dawid Kubowicz. Przy trafieniu asystował pechowiec z początku, Mikulec. Resovia dzięki temu trafieniu wyszła na prowadzenie.

Po przerwie sosnowiczanie mieli kilka okazji ku temu, by objąć prowadzenie jednak żaden z ich ataków nie zakończył się sukcesem. Zagłębie kontynuuje więc fatalną serię na własnym stadionie. Na Ludowym nie wygrali od 22 maja, gdy pokonali GKS Jastrzębie.

Kolejną okazję do poprawy swojej sytuacji w tabeli podopieczni Skowronka będą mieli w sobotę, 16 października. Wówczas Zagłębie zmierzy się w Legnicy z miejscową Miedzią.

Zagłębie Sosnowiec – Resovia Rzeszów 0:1 (0:1)

Bramka: Kubowicz, 45+1 min.

ZAGŁĘBIE: Bielikow – Duriska, Jończy, Machała – Smoleń (46′ Ryndak), Ambrosiewicz, Szumilas, Gojny – Bryła (66′ Banaszewski), Sobczak (66′ Tanque), Seedorf (46′ Pawłowski). Trener Artur Skowronek.

RESOVIA: Pindroch – Jaroch, Komor, Kubowicz, Adamski – Pietraszkiewicz, Solić, Wasiluk, Mróz (60′ Hilbrycht), Mikulec – Wróbel (72′ Antonik). Trener Dawid Kroczek

Sędziował Marek Opaliński (Legnica). Żółte kartki: Pawłowski.

CZYTAJ KONIECZNIE:

Łukasz Girek chce zbudować profesjonalne Zagłębie