U duchownego z Będzina potwierdzono zakażenie koronawirusem. Lokalny sanepid prosi wiernych, którzy w ciągu ostatnich kilku dni mogli mieć z nim kontakt, o monitorowanie stanu zdrowia.

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Dąbrowie Górniczej na swojej stronie internetowej opublikował komunikat z którego wynika, że u jednego z księży z Rzymskokatolickiej Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Będzinie potwierdzono zakażenie SARS-CoV-2.

Lokalny sanepid prosi, aby osoby uczestniczące w obrzędach religijnych w będzińskiej parafii w dniach od 7 do 9 sierpnia, obserwowały swój stanu zdrowia. W przypadku pojawienia się niepokojących objawów chorobowych, zwłaszcza takich jak gorączka, kaszel bądź duszności lub inne należy skonsultować się z lekarzem jak w każdym innym wypadku, gdy stan zdrowia budzi wątpliwości.

Jak informuje na stronie internetowej proboszcz parafii, aż do czasu dezynfekcji kościół będzie zamknięty. Intencje mszy świętych księża odprawiają na plebanii, która jest zamknięta na czas kwarantanny. Ponadto, duchowny przypomina, że osoby przebywające w kościołach i kaplicach, mają obowiązek zakrywania ust i nosa za pomocą części odzieży, przyłbicy, maski albo maseczki.

8 KOMENTARZE

  1. Będzin do czerwonej strefy!! Wprowadzić patrole OMONu jak na Białorusi, kto bez maseczki to pałą go, raz i drugi, a jak ktoś będzie smarkał na ulicy to od razu do izolatki z nim i też pałą, a co.

  2. Ten ksiądz prowadzi spotkania neokatechumenatu! Dlaczego nikt nie mówi, że zaraził już dziesiątki ludzi!! Nikt się nie przyznaje, żeby sekta mogła spotykać się dalej. GDZIE JEST SANEPID? DLACZEGO nie izolują ludzi ze spotkań (około 100 osób?!)???

    • Radzę się otrząsnąć i pomyśleć trochę, co to wina księdza że się zaraził? Weź rusz głową bo tak naprawdę nie wiadomo gdzie i kiedy, a jeśli się źle czujesz to wyjazd do sanepidu dzwonić a nie hejtować w necie. A co do sanepidu to tak nie działa izolują cię tylko jeśli zachodzi podejrzenie choroby. I naucz się czytać zrozumieniem ksiądz jest na kwarantannie i wszystkich o tym poinformował!

      • Oczywiście to nie wina księdza, że się zaraził, ale… Gdy wykryją zarażonego na weselu to zaraz jest śledztwo, poszukiwania uczestników, kwarantanna itd. Tutaj tymczasem tak jakby nic się nie stało. Nikt nie szuka uczestników mszy, tylko uczynnie prosi, żeby się stawić w sanepidzie, gdy się źle czujemy. Czyli co podwójne standardy tak? Jak koronawirus na weselu to zamknąć wszystkich, jak koranawirus w kościele to nie róbmy nic.

        • Zawsze można zadzwonić do sanpeidu i dopytać, to jest trochę inna sytacja niż wesela i raczej jeśli nikt się nie zgłosi z objawami to nie będą wszystkich dawać na kwarantannę, takie procedury. Pretensje można kierować ewentualne do sanpeidu i to wszystko.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here