Ze względu na pandemię koronawirusa wybrana przez miasto firma Kvanta Granit z Ukrainy wycofała się z realizacji zadania. Przebudowa placu przed dworcem PKP w Sosnowcu musi jeszcze trochę poczekać.

Przebudowa placu przed dworcem PKP w Sosnowcu to jedna z wyborczych obietnic prezydenta Arkadiusza Chęcińskiego. To inwestycja, która ma ożywić centrum miasta i stworzyć coś na kształt rynku, którego w Sosnowcu brakuje.

Miasto od samego początku miało problem z wyłonieniem wykonawcy w przetargu. W końcu urzędnicy zdecydowali skorzystać z trybu z tzw. „wolnej ręki” i powierzono zadanie spółce Kvanta Granit. – Po negocjacjach z dwoma firmami wybrana została oferta spółki Kvanta Granit opiewającą na kwotę 8 625 000 zł, czyli nieco poniżej kwoty, jaką miasto zabezpieczyło na tę inwestycję, czyli 8 650 205 zł – mówił na początku marca Jeremiasz Świerzawski, zastępca prezydenta miasta odpowiedzialny m.in. za inwestycje miejskie.

Plac przed dworcem PKP w Sosnowcu – fot. Amaya Architekci
Plac przed dworcem PKP w Sosnowcu – fot. Amaya Architekci

Jak się okazało, firma Kvanta Granit z Ukrainy ze względu na panującą pandemia koronawirusa nie jest w stanie zrealizować kontraktu i wycofała się z inwestycji.

Wpływ na to miało kilka czynników, ale podstawowym jest panująca pandemia. Wykonawca miał problemy z nią związane. Chodzi m.in. o pracowników, ale też materiały budowlane. Trudność z ich zdobyciem czy kłopoty transportem w ruchu transgranicznym. Rozumiemy, że w obecnej sytuacji wybrany przez nas wykonawca nie jest w stanie zrealizować inwestycji – wyjaśnia Jeremiasz Świerzawski, zastępca prezydenta miasta.

Miasto rozpisało więc nowy przetarg na przebudowę placu przed dworcem PKP w Sosnowcu. – Ze względu na obecną sytuację w nowym przetargu został wydłużony czas na realizację inwestycji. Zamiast 10 miesięcy przyszły wykonawca będzie miał 13 miesięcy – podkreśla Jeremiasz Świerzawski.

Kiedy poznamy nowego wykonawcę przebudowy placu przed sosnowieckim dworcem? Otwarcie ofert w ponownym przetargu miało nastąpić 30 kwietnia, a termin przesunięto na 6 maja.

Plac przed dworcem PKP w Sosnowcu – fot. Amaya Architekci
Plac przed dworcem PKP w Sosnowcu – fot. Amaya Architekci

Plac przed dworcem przyjaznym mieszkańcom

Plac przed dworcem PKP w Sosnowcu przejdzie prawdziwą metamorfozę. Co się zmieni? Sporo. Sprzed dworca zniknie bowiem parking. Pojawi się za to wyłożony granitowymi płytami duży plac. – Plac będzie przygotowany do organizacji imprez plenerowych i pomieści 2,5 tysiąca osób. Nie mamy rynku, ale mamy nadzieję, że to będzie miejsce, które skusi, aby przebywać w centrum miasta i spędzać tutaj wolny czas – mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Na placu przed dworcem zostanie wybudowany wielofunkcyjny szklany pawilon z zielonym dachem. To modne ostatnio rozwiązania, które możemy zaobserwować m.in. na budynku Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach. Pojawi się również fontanna, nowe ławki, ozdobne krzewy oraz drzewa. Tych ma być więcej, niż pierwotnie zakładano.

Plac przed dworcem PKP w Sosnowcu – fot. Amaya Architekci
Plac przed dworcem PKP w Sosnowcu – fot. Amaya Architekci

Pojawi się dwumetrowy, przestrzenny i podświetlany napis „Sosnowiec łączy”, który ma stanąć na wprost dworca. Ma on współgrać z interaktywną mapą miasta.

Na placu będzie nowe oświetlenie, monitoring oraz strefa bezpłatnego bezprzewodowego internetu. Po prawej stronie stanie też nowa wiata autobusowa, parking rowerowy, parking taksówek, strefa parkingu krótkoterminowego oraz stacja roweru miejskiego.

Projekt obejmuje także budowę parkingu samochodowego na ok. 50 miejsc za budynkiem dawnego „Sezamu” przy ul. 3 Maja.

11 KOMENTARZE

  1. Ufffff, jest szansa, że nie powstanie ten koszmarek, a może jeszcze się uda zaprojektować coś naprawdę konkretnego i zrobić prawdziwą przebudowę a nie lifting.

    • Co ten Chęciński gada po co jechać do centrum na beton, chyba tylko na piwsko i środki rozweselające. Normą staje się wypoczynek poza miastami a my mamy iść pod prąd, zastanawiająca koncepcja.

  2. Przecież po prostu kasy brakuje i to jest prawdziwy powód, dowodem może być ostatnio przegłosowany kredyt. Po co takie ściemy my mieszkańcy też mamy rozum.

  3. Kasy nie ma i tak jest prawda. Specjalnie podłożyli tą ukraińska firmę żeby było na kogo zgonić. Jeśli inwestycja miałaby zostać wykonana to po pierwsze ogłaszaliby przetargi do skutku tak jak np ze stadionem robili a po drugie pozwoliliby poważnym firma przystąpić do przetargu a nie układać się z nimi po cichu żeby tylko nie wygrali bo co wtedy jak kasa pusta. Miłego weekendu mieszkańcy chęcinowca.

    • Ale o tych fikcyjnych przetargach zorientowani dobrze wiedzą, nie dotyczy to tylko tego zadania ale pic to podstawa działania tego osobnika.

    • Rzeczywiście gdzie on był jak należałoby się przygotować na taki moment. Ten jego zaczarowany ołówek to kompromitacja na poziomie przedszkolaka. On jest najzwyczajniej niewiarygodny i nieprzygotowany.

  4. Ufff na szczęście stadion niezagrożony, Sosnowiec to prestiżowe miasto: prędzej żłobki i szpitale się pozamyka!

    …tylko kto rozliczy władzę za marnowanie publicznych pieniędzy i doprowadzenie budżetu do ruiny?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here