W meczu drugiej kolejki Lotto Ekstraklasy, podopieczni Dariusza Dudka przegrali w Lubinie z KGHM Zagłębie 1:2.

Po inauguracyjnej porażce z Piastem Gliwice, sosnowiczanie udali się do Lubina, by wywalczyć pierwsze w tym sezonie punkty. Nie było to proste zadanie, bowiem Miedziowi byli podbudowani ostatnim zwycięstwem nad stołeczną Legią Warszawa.

– Mamy bardzo młody zespół i każdy musi się jeszcze w tej ekstraklasie ograć. Widać, że brakuje nam doświadczenia na tym poziomie rozgrywek. Wierzę jednak, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej i zaczniemy w końcu punktować. Chcemy pokazać, że nie jesteśmy tylko chłopcami do bicia – mówił po meczu Konrad Wrzesiński.

W porównaniu do pierwszego meczu trener Dariusz Dudek zdecydował się na małe roszady w składzie. Na ławkę odesłał Tymoteusza Puchacza i Sebastiana Milewskiego. Do pierwszego składu wskoczyli za to Nuno Malheiro i Bartłomiej Babiarz.

W pierwszej połowie niewiele się działo na boisku. Mecz był wyrównany i praktycznie bez akcji. Obie drużyny oddały zaledwie po jednym celnym strzale.

W ósmej minucie Tomasz Nowak wrzucił piłkę w pole karne. Po małym zamieszaniu akcję próbował wykończyć jeszcze Cristovao, ale nie trafił dobrze w piłkę.

Lubinianie odpowiedzieli dopiero przed przerwą. Z dystansu przymierzył Bartłomiej Pawłowski, jednak Dawid Kudła bez żadnych problemów wyłapał futbolówkę.

Więcej emocji było w drugiej połowie. Lepiej grali gospodarze, ale na prowadzenie powinni wyjść sosnowiczanie. W 52. minucie doskonałej okazji nie wykorzystał jednak Żarko Udovicić, który w sytuacji sam na sam z Dominikiem Hładunem kopnął obok bramki.

Miedziowi również mieli swoje sytuacje, ale wszystkie zmarnowali. Najpierw w 53. minucie Bartłomiej Pawłowski trafił w słupek, a chwilę później Łukasz Janoszka uderzył obok bramki.

Pierwsza bramka padła dopiero w 61. minucie. Piotr Polczak, walcząc o piłkę z Bartoszem Kopaczem, dotknął jej ręką i sędzia Zbigniew Dobrynin podyktował rzut karny. Do jedenastki podszedł Filip Starzyński i precyzyjnym strzałem nie dał szans na skuteczną interwencję Dawidowi Kudle, choć ten wyczuł intencje rywala.

Radość gospodarzy nie trwała jednak zbyt długo. Pięć minut później wyrównującą bramkę zdobyli sosnowiczanie. Fatalny błąd Bartosza Kopacza wykorzystał Konrad Wrzesiński.

Po stracie bramki trener gospodarzy Mariusz Lewandowski wpuścił na boisko Jakuba Maresa. Jak się później okazało, był to dobry ruch. Czeski napastnik zapewnił bowiem lubinianom kolejne trzy punkty. W 77. minucie świetnie minął Dawida Kudłę i uderzył do pustej bramki. Piotr Polczak próbował jeszcze wślizgiem blokować piłkę, ale nie udało się.

W 89. minucie beniaminek mógł po raz kolejny doprowadzić do wyrównania. Żarko Udovicić dośrodkował z lewej strony boiska, ale Junior Torunarigha w polu bramkowym minimalnie minął się z piłką.

W doliczonym czasie gry miejscowi mogli jeszcze podwyższyć wynik spotkania. Okazję do zostania bohaterem meczu zmarnował Jakub Mares, który z około siedmiu metrów trafił wprost w interweniującego golkipera Zagłębia.

– Do samego końca staraliśmy się zmienić wynik spotkania. Chcieliśmy to zrobić dla naszych kibiców, którzy są z nami na dobre i na złe i za to im dziękujemy. Przy wyniku 1:1 nie możemy tak głupio tracić bramki. Staraliśmy się strzelić na 2:1 i nie udało się. Lubinianie to wykorzystali i po naszym błędzie strzelili bramkę. Na przyszłość nie możemy popełniać takich błędów, bo ekstraklasa to szybko weryfikuje – skomentował Konrad Wrzesiński.

W następnej kolejce ekipa Dariusza Dudka podejmie przed własną publicznością Pogoń Szczecin (3 sierpnia o godz. 20.30). Z kolei Zagłębie Lubin zagra na wyjeździe z Piastem Gliwice.  – Obiecujemy walkę o trzy punkty. Zwycięstwo z Pogonią na pewno poprawiłoby nasze morale – zapowiada Konrad Wrzesiński.

KGHM Zagłębie Lubin – Zagłębie Sosnowiec 2:1 (0:0)

Bramki: 1:0 – Filip Starzyński (61., karny), 1:1 – Konrad Wrzesiński (66.), 2:1 – Jakub Mares (77.).

KGHM: Hładun – Czerwiński Ż, Kopacz Ż, Guldan, Dziwniel Janoszka (58. Bohar), Matuszczyk, Tosik Ż (88. Matras), Starzyński, Pawłowski, Tuszyński (73. Mares). Trener: Mariusz Lewandowski.

Zagłębie: Kudła – Wrzesiński Ż (89. Torunarigha), Jędrych, Polczak, Malheiro, Cristovao (62. Heinloth), Babiarz, Vokić Ż (62. Milewski), Nowak, Udovicić, Sanogo. Trener: Dariusz Dudek.

Sędziowali: Zbigniew Dobrynin (główny), Dawid Golis, Sebastian Mucha (asystenci), Szymon Lizak (techniczny), Paweł Raczkowski (VAR).

Widzów: 5215.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE:

Dariusz Dudek: O końcowym wyniku zadecydowały indywidualne błędy [OPINIE TRENERÓW]

Skomentuj przez Facebook

8 KOMENTARZE

  1. Jaki pan taki kram i to się potwierdza checiniski bez pomysłu i drużyna taka sama ale już niedługo będzie po nim i drużyna zacznie grać z polotem i pomysłem.

  2. Nie płakać Edki…to początek wtopek.Z Zagłębiem Lubin bilans 0-2-9 historia nie kłamie jesteście chłopcami do bicia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here