Od 1 lipca kierowcy jadący przez Zagórze muszą uważać. Pomimo sprzeciwu mieszkańców miasto zaczęło „testować” buspas na ul. Braci Mieroszewskich i 11 Listopada.

Kierowcy przejeżdżający przez sosnowiecką dzielnicę Zagórze muszą zjeżdżać z prawego pasa. Od 1 lipca wzdłuż ulicy Braci Mieroszewskich i 11 Listopada działa już buspas.

– To oczywiście nie są popularne decyzje, szczególnie wśród kierowców, jednak te trudne decyzje muszą zostać podjęte. Dla dobra nas wszystkich. Bycie prezydentem to także podejmowanie decyzji, które nie przysparzają fanów. Sam jestem kierowcą i jeżdżę po naszych drogach, ale gdy widzę samochód, który w środku miasta, lewym pasem mija mnie z prędkością 80, 90, a czasem nawet 100 km/h i więcej, to coś jest nie tak. Takie samo odczucie mam, gdy widzę przerażone osoby, które próbują przejść przez jezdnię na drugą stronę. Oni wiedzą, że każdy błąd, ruch spóźniony o ułamki sekund, grozi im utratą zdrowia, a nawet życia – tłumaczy zmiany Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Nowy buspas obowiązuje w godzinach od 5.00 do 23.00 od skrzyżowania ulicy 11 Listopada i Hubala Dobrzańskiego do wysokości hali MOSiR przy ulicy Braci Mieroszewskich, niedaleko granicy z Dąbrową Górniczą. Zmiany dotyczą również odcinka ulicy 11 Listopada od skrzyżowania z ulicą Hubala-Dobrzańskiego do ronda Żołnierzy Wyklętych. Oprócz komunikacji publicznej po buspasie mogą również jeździć taksówki.

Buspas kością niezgody

Przypomnijmy, że wprowadzenie buspasa w tym miejscu wywołało spore kontrowersje wśród mieszkańców Sosnowca. Ich zdaniem decyzja władz miasta o zmianach w ruchu została podjęta bez konsultacji. – Wprowadzenie buspasów w jednej z największych dzielnic Sosnowca, odbyło się bez konsultacji z mieszkańcami miasta. Niestety mieszkańcy, nie tylko dzielnicy Zagórze, są z tego powodu mocno niezadowoleni – napisali sosnowiczanie w petycji dotyczącej likwidacji buspasa w dzielnicy Zagórze. – Na prostej mamy siedem sygnalizacji świetlnych, dwa duże ronda i od niedawna bus pas. W miejscu, gdzie nikt nie narzekał na funkcjonowanie komunikacji miejskiej – podkreślają.

Pod petycją podpisało się już ponad 2150 mieszkańców, a udostępniło ponad 3 tys. osób. Miasto nie uwzględniło jednak tego sprzeciwu.

Buspas ma chronić pieszych

Jak przekonują urzędnicy, buspas w Zagórzu został wprowadzony ze względu na bezpieczeństwo kierowców i mieszkańców największej dzielnicy Sosnowca.

W latach 2018-2019, policja zarejestrowała 19 wypadków i kolizji drogowych z udziałem pieszych, w tym aż 15 spowodowanych przez kierowców. 6 pieszych doznało poważnych uszkodzeń ciała.

W 2018 roku z winy kierowców ciężko ranne zostały 2 osoby piesze: 31- i 38-letnia, obie na przejściu przez ulicę Braci Mieroszewskich przy sklepie Abra (budynek nr 120). Natomiast w 2019 roku ciężko rannych zostało już 4 pieszych. Z winy kierowców ucierpiała 16-latka na przejściu przy Kauflandzie przy ulicy 11 Listopada, 15-latka na przejściu przy przystanku Zagórze Pekin oraz 82-latka na przejściu przy skrzyżowaniu ulic Braci Mieroszewskich i Teofila Lenartowicza.

Urzędnicy są przekonani, że dzięki wprowadzonym zmianom będzie ciszej i spokojniej, a przejeżdżające samochody będą mniej hałaśliwe. – To wszystko jest możliwe w ramach dużych zmian, które będziemy wprowadzać w Zagórzu. Chcemy zmienić tę największą dzielnicę Sosnowca. Usytuowane blisko siebie bloki nie muszą być tylko sypialnią, ale miejscem, w którym można bezpiecznie i bez nadmiernego hałasu spędzić czas wolny – mówi prezydent Sosnowca.

Jeżeli buspas się nie sprawdzi urzędnicy pomyślą nad kolejnymi zmianami w ruchu na tym odcinku. Teraz będą sprawdzać m.in. czy liczba wypadków w tym miejscu się zmniejszy. – Naszym celem jest całkowite wyeliminowanie zdarzeń z winy kierowcy, w których pieszy został ciężko ranny – podkreśla prezydent Chęciński. Faza testowa potrwa do końca 2020 roku.

Ulica Orla w Sosnowcu – fot. UM Sosnowiec
Ulica Orla w Sosnowcu – fot. UM Sosnowiec

Zmiany na ulicy Orlej

Zmiany czekają także na ulicy Orlej. 200-metrowy odcinek ulicy, na którym znajdują się dwa przejścia dla pieszych jest niebezpieczny.

Mimo stałych kontroli prowadzonych przez sosnowiecką policję cały czas w tych miejscach dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń i wypadków w roku. Jedynym rozwiązaniem, które może uratować życie pieszego jest zwężenie jezdni. Właśnie rozpoczęło się malowanie zwężeń, które poprawią bezpieczeństwo pieszych i skończą z wyprzedzaniem się kierowców na tych przejściach – tłumaczy Rafał Łysy, rzecznik prasowy sosnowieckiego magistratu.

Kierowcy jadący od strony popularnego „ślimaka” w kierunku Będzina muszą przygotować się na zwężenie zaczynające się przed przejściem dla pieszych w rejonie skrzyżowania z ulicą Żeromskiego i kończącym za przejściem w rejonie ulicy Cichej. Podobne rozwiązanie będzie obowiązywało w przeciwnym kierunku.

Oba przejścia mają być dodatkowo doświetlone, tak by każda osoba znajdująca się na nim była jeszcze lepiej widoczna.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE:

Sosnowieckie przejście dla pieszych z dodatkowym oświetleniem

Skomentuj przez Facebook

28 KOMENTARZE

  1. Charaszo! Zrobią ten węzeł koło marakeszu i będzie luzik!
    Plus droga donikąd związana w węzeł kiedyś tam

    PS
    Jakieś osiedle Browarna się szykuje 🙂 Czyżby tirówki nie zarobiły na Buczku?
    Odejdą z pustą paszczą 😎

  2. Nareszcie, bardzo dobre rozwiązanie, kierowcy tam jeżdżą jak wariaci. Skończyło się kozaczenie. Także cała Będzińska powinna być buspasowana, aż po jarmak w Będziniu.

  3. Dobra decyzja. Będzie na pewno bezpieczniej na przejściach. Teraz wszędzie się tak robi, w Dąbrowie Górniczej na prowadzącej pod hutę ulicy Kasprzaka też zrobili przewężenia w miejscu przejść dla pieszych. Korków nie ma, kierowcy nie narzekają, piesi zadowoleni.

    • Wszystko uzasadnia się statystykami policyjnymi… więc może dla świętego spokoju opublikujcie te statystyki z KONKRETNYM podaniem kiedy i GDZIE był wypadek, KTO był winien /pieszy czy kierowca/ ILE i GDZIE było kontroli policyjnych, ILE osób ukarano.
      Bez tego to tylko zrażacie sobie ludzi do siebie a z waszych działań wynika że gdyby zamknąć ruch na drogach to byłby spokój i resztę kasy dać np. kibolom /w ramach kampanii przedwyborczej/

  4. Poroniony pomysł. Wykonanie też o kant dupy potłuc. Zdecydowanie za krótkie odcinki dla chcących wjechać na buspas i skręcić w prawo, np na rondzie papieskim

  5. Za buspasy podziękujemy przy wyborach!

    Pieprzenie o przerażonych pieszych jest niedorzeczne: na Zagórzu przejścia podziemne, albo na światłach przeważają, na Orlej co innego: widoczność – tego się nie da zmienić!?: oprócz drzew zasłaniają przejścia chore barierki, całkowite ciemności na obu w przeciwieństwie do otoczenia!
    Po zwężeniu do jednego pasa dalej gówno widać!, tyle że teraz więcej uwagi kierowcy poświęcają na przeszkody na drodze i innych manewrujących.

    Zagórze onegdaj przejezdne za kadencji króla kiboli stało się zakorkowane i zasmrodzone, bo auta nie jadą, tylko się duszą wlokąc, w sytuacji gdy jest totalny korek pieszy ani nie ma łatwiej by wejść na drogę – auta non-stop, a do tego trudniej go zauważyć, bo na drodze horror: dodajcie jeszcze progi co 10 metrów jak na Klimontowskiej, na której mieszka sporo najwyraźniej urzędasów / radnych, bo miasto musiało im ufundować autostradę na prywatnych osiedlach, które później zaprawili garbami: efekt przy znikomym ruchu, który mógł być płynny i spokojny to smrodzące i ryczące auta: hamujące i przyspieszające po kolejnym garbie.

    • Ciekawe czy robiąc tunel tramwajowy między Mecem a PPR’em zlikwidują te durne światła wstawione dla jakiegoś sklepikarza, któren sobie blaszak postawił na polu?

  6. Po co było gmatwać i wprowadzać buspas w godzinach od 5 do 23? Po godzinie 23 droga jest w miarę pusta i nie ma problemu z udostępnianiem buspasa.

  7. Najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy nie mają pojęcia o transporcie w miastach. Zrozumcie, że czasy, w których transport indywidualny i kierowcy byli traktowani priorytetowo bezpowrotnie przeminęły, to znak PRL-u. Wszędzie na świecie się od takiego myślenia odchodzi, bo podporządkowywanie organizacji miasta pod samochody prowadzi donikąd. Miasto jest dla ludzi, nie dla aut! Poza tym buspas na Zagórzu jeszcze nie został uruchomiony, a cała masa „znawców” już wydała wyrok. Tak samo było na 3. Maja, miasto miało stanąć w korkach, przestać funkcjonować i jakoś nic takiego się nie stało. A już największym nieporozumieniem jest fakt, że na podstawie petycji podpisanej ledwie przez ułamek mieszkańców miasta (niektórzy podpisani nawet nie mieszkają w Sosnowcu), ktoś zawłaszcza sobie prawo do wypowiadania się w imieniu ogółu mieszkańców i żąda wycofania się z tej decyzji.

    • To prawda. W wielu miastach ogranicza się ruch samochodów, czasami do centrum miasta zakazuje się w ogóle wjazdu samochodów, tylko komunikacja miejska. Do tego to dąży, trzeba się przyzwyczajać, że samochód służy do dalszych podróży, a po mieście jeździ się komunikacją miejską.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here