Prokuratura Okręgowa w Katowicach przejęła śledztwo w sprawie nagłej śmierci pacjenta na izbie przyjęć sosnowieckiego szpitala. Przeprowadzona została już sekcja zwłok.

Prokuratura Okręgowa w Katowicach przejęło śledztwo w sprawie nagłej śmierci Krzysztofa Siweckiego na izbie przyjęć w Sosnowieckim Szpitalu Miejskim. Przeprowadzona została już sekcja zwłok mężczyzny, ale prokuratura nie udziela szczegółowych informacji.

– Sekcja zwłok została przeprowadzona i oczekujemy na pisemną opinię w tej sprawie. Prokurator uczestniczył w tych czynnościach. Zostały nam już przekazane wstępne wyniki, ale musimy jeszcze poczekać na pełny protokół – powiedziała nam w piątek Marta Zawada-Dybek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach. – Podczas sekcji zlecono przeprowadzenie szczegółowych badań histopatologicznych i toksykologicznych w celu ustalenia przyczyn zgonu tego mężczyzny – dodała.

W sprawie nagłej śmierci 39-latka przesłuchane zostały już pierwsze osoby. – Zostali już przesłuchani członkowie rodziny oraz przedstawiciele szpitala. Zabezpieczone też dokumentację i monitoring – powiedziała nam Marta Zawada Dybek.

Planowane są dalsze czynności. – Chcemy przeprowadzić szczegółowe oględziny nagrania z monitoringu. Chcemy bowiem ustalić dane wszystkich osób, które były tego dnia na izbie przyjęć i prawdopodobnie je przesłuchać – przekazała.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek, 18 marca. Krzysztof Siwecki trafił na izbę przyjęć w szpitalu przy ulicy Zegadłowicza po wizycie u lekarza rodzinnego, który podejrzewał, że w nodze mężczyzny jest zator. Chory przez 9 godzin konał w męczarniach na szpitalnym korytarzu, a personel lecznicy nie reagował. Dopiero o godz. 19.00 trafił pod opiekę lekarza. Niestety było już za późno.

Kontrola NFZ

Po śmierci pacjenta sosnowiecki szpital zostanie skontrolowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia. – Kontroli podlegają warunki udzielania świadczeń zdrowotnych w izbie przyjęć w dniu 18 marca. Przedstawiciele płatnika, zgodnie z kompetencjami, weryfikują prawidłowość organizacji pracy personelu lekarskiego i pielęgniarskiego, dostępność do świadczeń oraz prawidłowość prowadzenia dokumentacji medycznej zbiorczej i indywidualnej – przekazała Małgorzata Doros, rzeczniczka prasowa śląskiego oddziału NFZ.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE:

Zmarł w kolejce do lekarza. Na pomoc, na szpitalnym korytarzu czekał dziewięć godzin

Skomentuj przez Facebook

6 KOMENTARZE

  1. Szpital miejski powinien zmienić nazwę na umieralnia miejska! Było by tp adekwatne do stanu rzeczy. W tejże umieralni odeszli na wieczny spokój moi rodzice. Nie bez moich zastrzeżeń do leczenia etc. etc.To się działo wiele lat temu i jak widać po ostatnim przypadku, nic się w tej mierze nie zmieniło. Rok temu czejałem na SORze przez 6 godzin do obdukcji chirurgicznej, a byli pacjenci co czekali ponad 9 godzin! Jak najdalej omijać to miejsce!

  2. nagła śmierć? to nie był zawał, ten człowiek rano był u lekarza dostał pilne skierowanie na pogotowie bo było zagrożone życie, był od 9 na SORze i do 22 konał! oczywiście w papierach się będzie wszystko zgadzało bo lekarze wiedza jak chronić swoje leniwe zarozumiałe d..y, jeśli widzieli krew i płyny to dlaczego w czasie robienia badań nie wzięto go na oddział i nie podano kroplówki i glukozy???? jesli dochowano procedur to chyba procedury są jakieś chore jak i cały system

  3. Lekarze lekarzami ale nadzoruje ten cały bałagan prezydent i ktoś powinien sprawdzić czy on pełnił właściwy nadzór, to jest rzecz podstawowa!!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here