Podopieczni Artura Skowronka przegrali w Olsztynie z miejscowym Stomilem 1:3. To trzecia ligowa porażka sosnowiczan za jego kadencji.

Stomil już w pierwszych 10 minutach spotkania wypracował sobie solidną zaliczkę. W 7 minucie do bramki Matko Perdijicia trafił Patryk Mikita. Kilka chwil później prowadzenie podwyższył Jonatan Straus. Sosnowiczanie próbowali odpowiedzieć i pod koniec połowy ta sztuka im się udała.

Bramkę kontaktową w 43 minucie zdobył Szymon Pawłowski. To było jednak za mało, by w drugiej połowie odwrócić losy meczu. Dziewięć minut po przerwie prowadzenie gospodarzy podwyższył Łukasz Moneta, czym zamknął spotkanie.

Skowronek próbował jeszcze reagować, jednak zmiany przez niego wprowadzone nie zdały się na nic. Zagłębie pod jego wodzą przegrały już trzeci mecz ligowy, a czwarty w ogóle. Nie napawa to optymizmem szczególnie, że było to spotkanie z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie.

Do końca listopada Zagłębie rozegra jeszcze trzy spotkania. Dwa najbliższe (12 i 20 listopada) sosnowiczanie zagrają na własnym stadionie. Jego rywalami będą Chrobry Głogów i Arka Gdynia. Na koniec Zagłębie uda się do Łodzi, by zmierzyć się z liderem Fortuna 1. Ligi, Widzewem.

Stomil Olsztyn – Zagłębie Sosnowiec 3:1 (2:1)

Bramki: Mikita, 7 min, Jonatan Straus, 10 min, Moneta, 54 min – Pawłowski, 43 min.

STOMIL: Bąkowski – Czajka, Reiman (90+3′ Wójcik), Remisz, Straus – Simba, Tecław, Fundambu (71′ Spychała), Moneta (81′ Pyrdoł) – Żwir, Mikita (90+3 Szramka).
Trener: Adrian Stawski.

ZAGŁĘBIE: Perdijić – Duriska, Jończy, Machała (74′ Tanque) – Smoleń (64′ Popczyk), Oliveira, Szumilas, Sz. Pawłowsk, Gojny – Banaszewski (65′ Banaszewski)- Sobczak.
Trener: Artur Skowronek.

Sędziował: Artur Aluszyk (Szczecin). Żółte kartki: Moneta, Simba, Tecław, Żwir, Wójcik – Machała, Szumilas.

CZYTAJ KONIECZNIE:

W 10 też można. Zagłębie traci zwycięstwo w końcówce