echo adrotate_group(3, 0, 0, 0);
echo adrotate_group(3, 0, 0, 0);
echo adrotate_group(3, 0, 0, 0);
echo adrotate_group(9, 0, 0, 0);

Podopieczni Kazimierza Moskala w niedzielę, 8 sierpnia, zmierzyli się w meczu pierwszej ligi z Widzewem Łódź. Spotkanie zakończyło się porażką 1:2.

Zagłębie w całkiem dobrym stylu rozpoczęło sezon. W inauguracyjnej kolejce zremisowali na wyjeździe z Arką Gdynia, jednym z faworytów do awansu do ekstraklasy. Mecz z Widzewem był za to pierwszym, rozgrywanym na Stadionie Ludowym w Sosnowcu. Kibice oczekiwali, że Zagłębie podtrzyma dobrą serię w spotkaniach z zespołem z Łodzi. Widzew od 15 lat nie potrafił wygrać z sosnowiczanami.

Dobre złego początki

Goście z Łodzi w pierwszych minutach spotkania przeważali i tworzyli sobie lepsze sytuacje do zdobycia bramki. Dobrze w bramce Zagłębia spisywał się Kamil Bielikow. Choć Widzew kreował sobie wiele dobrych sytuacji, tak nie był w stanie pokonać bramkarza gospodarzy.

Zagłębie w ciągu kilku minut stworzyło sobie dwie dobre sytuacje bramkowe. Wojciech Szumilas odebrał piłkę w środkowej strefie boiska. Rozegrał atak do Patryka Bryły. Ten dograł do Maksymiliana Banaszewskiego, który w polu karnym znalazł inaugurującego akcję Szumilasa. Pomocnik był jednak nieskuteczny. Chwilę później padł gol dla Zagłębia. Kolejne dogranie Bryły trafiło pod nogi Szymona Sobczaka. Zawodnik gospodarzy uderzył po „krótkim rogu” i zaskoczył Jakuba Wrąbla, bramkarza Widzewa.

Dwa szybkie ciosy

Goście zaczęli popełniać proste błędy, jednak Zagłębie nie potrafiło ich wykorzystać i „dobić” rywala. To odwróciło się przeciwko gospodarzom. W polu karnym Zagłębia pojawił się Dominik Kun. Zawodnik Widzewa został w nim sfaulowany przez Dominika Jończego. Sędzia Tomasz Musiał z Krakowa nie mógł podjąć innej decyzji, jak podyktować rzut karny dla gości. Na bramkę zamienił go Paweł Tomczyk.

echo adrotate_group(8, 0, 0, 0);

Sześć minut później nastroje kibiców Zagłębia z radosnych zmieniły się na grobowe. Widzew przeprowadził drugą akcję bramkową. Będący przy piłce Mateusz Michalski wycofał ją do Radosława Gołębiowskiego. Zawodnik Widzewa uderzył na bramkę Bielikowa. Bramkarz Zagłębia prawdopodobnie obroniłby ten strzał. Piłka jednak odbiła się od głowy Jończego i wpadła do bramki ustalając tym samym wynik spotkania.

Zespół z Sosnowca w najbliższą niedzielę, 15 sierpnia będzie miał szansę na poprawienie sobie nastrojów. Zagłębie w Polkowicach zmierzy się z miejscowym Górnikiem.

Zagłębie Sosnowiec – Widzew Łódź 1:2 (1:2)
Bramki: 1:0 – Szymon Sobczak (17.), 1:1 – Paweł Tomczyk (33. rzut karny), 1:2 – Radosław Gołębiowski (39.)

Zagłębie: Bielikow – Machała (75. Galić), Dalić, Jończy, Gojny (75. Seedorf) – Bryła (79. Korzeniecki), Szumilas (61. Kamiński), Ambrosiewicz, Oliveira (61. Tanque) – Sobczak, Banaszewski. Trener: Kazimierz Moskal.
Widzew: Wrąbel – Zieliński, Grudniewski, Nowak, Stępiński – Kun, Hanousek (90, Dejewski), Danielak, Michalski (70. Letniowski) – Tomczyk (77. Tetteh), Gołębiowski (77. Becht). Trener: Janusz Niedźwiedź
Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 1737.

echo adrotate_group(5, 0, 0, 0);
echo adrotate_group(5, 0, 0, 0);
echo adrotate_group(5, 0, 0, 0);
echo adrotate_group(9, 0, 0, 0);