„Odłóż smartfon i żyj!” – takiej treści napisy pojawiły się przy kilku przejściach dla pieszych w Sosnowcu.

Coraz częściej słyszymy o tragicznych w skutkach wypadkach z udziałem pieszych. Wielu z tych zdarzeń można by było uniknąć, gdyby pieszy, przechodząc przez jezdnie lub torowisko, zachował szczególną ostrożność, upewniając się, że przejście jest bezpieczne.

Trzeba powiedzieć jasno, że częstą przyczyną wypadków komunikacyjnych jest nieodpowiedzialne korzystanie ze smartfonów i innych urządzeń mobilnych w ruchu drogowym. Dlatego też w wielu miastach naszego kraju samorządowcy przy współpracy z policją walczą z tym problemem.

Coraz częściej przed popularnymi przejściami dla pieszych pojawiają się napisy „Odłóż smartfon i żyj!”. Można je zauważyć m.in. w Warszawie, Żywcu czy w Katowicach. Jaskrawa farba ma odciągnąć wzrok od smartfona i zwrócić uwagę ludzi, że wystarczy jeszcze jeden bezmyślny krok, żeby wpaść pod samochód lub tramwaj.

„Odłóż smartfon i żyj!” – fot. UM Warszawa

„Odłóż smartfon i żyj!” w Sosnowcu

Problemem „smartfonowych zombie” zainteresował się również sosnowiecki radny. Damian Żurawski w połowie października 2019 roku napisał w tej sprawie interpelację, która zyskała przychylność władz miasta.

Kilka miesięcy temu zastępca prezydenta Sosnowca Jeremiasz Świerzawski zadeklarował, że miasto przyłączy się do akcji. – Realizacja zadania będzie uzależniona od warunków atmosferycznych – mówił nam wtedy.

Pierwsze napisy „Odłóż smartfon i żyj!” pojawiły się już przed przejściem na ulicy 11 Listopada (przy cmentarzu) i Braci Mieroszewskich (rejon Lelewela). Kolejne pojawią się przy Wojska Polskiego (przy Medyku), a także przy rondzie Ludwik i ulicy Będzińskiej.

– Bardzo się cieszę, że pomysł się spodobał i akcja została przeprowadzona w naszym mieście. Dziękuję prezydentowi, a także Zespołowi Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego za wytypowanie przejść i MZUK Sosnowiec za wykonanie przedmiotowych oznakowań – powiedział Damian Żurawski.

Skomentuj przez Facebook

6 KOMENTARZE

  1. Proponuję się oderwać od komórki przy wejściach na kładkę od Naftowej i Teatralnej!
    Grozi śmiercią od gołębich odchodów, piór, kleszczy i co one tam mają w sobie.
    Dodatkowo okoliczni kretyni wysypują żarcie dla szczurów. Np od Naftowej jest cała warstwa pieczywa, warzyw – zalega to pod kładką i deszcz tego nie rozmyje. Smród!
    Świeżo wyremontowana kładka jest zasyfiona!! A wystarczyło parę kolców w odpowiednich miejscach – niedoróbka.

    PS
    Czy jest ktoś w UM władny wysłać 2 gości z drabiną, myjką ciśnieniową i dwoma metrami kolców antyszczurzych?!

    PS2
    Napiszę do Sanepidu i innych „mendiów” jeśli problem latających szczurów nie zostanie rozwiązany

    • Chłopie…
      Sanepid Cię oleje kompletnie.
      Wiem, co mówię. Nawet jak usłyszeli zapewnienie, że zjawię się z workiem gołębiego gówna u nich na miejscu, nie wykazali żadnego zainteresowania.
      Nadzór budowlany? Też mają w dupie. Jakby się jakaś ściana waliła, to tak. A najlepiej samowolka.
      A wszystko dotyczyło spraw mieszkalnych, klatki schodowej itp. A tu? To przestrzeń miejska, komunalna. Niczyja w rozumieniu wielu.
      Tak że nie sadź się i pozbądź wiary w te instytucje.
      Do Arkadiusza najprędzej, z pakietem wstrząsających obrazków, ewentualnie jakiś filmik w social mediach – dobrze otagowany.
      To ich rusza.
      Zagrożenie, rozumiesz. Mowa obrazu. Prawda czasu i takie tam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here