Ten styczeń był najgorszy od kilku lat. Duże zanieczyszczenie powietrza utrzymywało się w naszym regionie prawie cały miesiąc. Efekt? Szpitalne oddziały przepełnione. 

W styczniu alarm smogowy trwał prawie przez większą część miesiąca. W tym czasie dopuszczalne normy pyłu zawieszonego PM10 były wielokrotnie przekraczane. Dane ze stacji pomiarowych nie pozostawiają złudzeń. Ostatnio tak źle było w 2012 roku.

– Dane ze stacji mierzących poziom zanieczyszczeń są wręcz dramatyczne. Według Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wynika, że w styczniu w Zagłębiu oddychaliśmy powietrzem najgorszym od lat. Najwyższą średnią miesięczne stężenie pyłu PM10 odnotowano na stacji WIOŚ w Dąbrowie Górniczej , gdzie odnotowano poziom 128 µg/m3, przy dopuszczalnej normie wynoszącej 50 µg/m3. Natomiast w Sosnowcu odnotowano 110 µg/m3. Pozostałe miasta w regionie stanu powietrza nie mierzą – mówi Rafał Psik z Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego.

 

Smog w Zagłębiu - fot. Zagłebiowski Alarm Smogowy

Duże zanieczyszczenie powietrza, które utrzymywało się w Zagłębiu przez prawie cały styczeń, spowodowało, że więcej ludzi trafiało do szpitali.

– Z obserwacji lekarzy wynika, że w styczniu zgłaszało się do nas więcej pacjentów z chorobami krążenia czy układu oddechowego niż zazwyczaj. Oddziały wewnętrzne były przepełnione – mówi Mirosław Rusecki, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu.

Również w Szpitalu Specjalistycznym im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej na szpitalny oddział ratunkowy zgłaszało się w styczniu więcej pacjentów skarżących się na zaostrzone stany zapalne.

– Chodzi przede wszystkim o chorych z zaostrzeniami już istniejących chorób układu oddechowego, np. astmą oskrzelową. Oddział wewnętrzny jest przepełniony. Na przestrzeni ostatnich lat mamy więcej hospitalizacji, ale nikt nie prowadzi badań, ile z tego jest spowodowanych smogiem. Bez wątpienia jednak smog jest przyczyną zwiększonej zachorowalności na choroby układu oddechowego – mówi Nazarij Koziar, ordynator SOR dąbrowskiego szpitala.

Warto dodać, że osoby szczególnie wrażliwe na zanieczyszczenie powietrza, to dzieci i młodzież poniżej 25 roku życia, osoby starsze i te z zaburzeniami funkcjonowania układu oddechowego, chorzy na astmę, choroby alergiczne skóry i oczu, a także osoby z zaburzeniami funkcjonowania układu krwionośnego.

W jaki sposób radzić sobie ze smogiem? – Kiedy stężenia pyły zawieszonego są przekroczone, należy ograniczyć przebywanie na otwartej przestrzeni, nie uprawiać sportu. Jeśli już musimy wyjść, to najlepiej w profesjonalnej masce  – przestrzega Rafał Psik z Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego.

Skomentuj przez Facebook

10 KOMENTARZE

  1. Pani Autorko, co to za manipulacja? wykresy przedstawiają coś innego niż jest w tekście – Dąbrowa G. ma więcej przekroczeń, a na wykresie niby że Sosnowiec.
    Ten wykres pewnie wzięty od Alarmu Smogowego, bo u nich mylenie podstawowych zagadnień jest na porządku dziennym.

    „Najwyższą średnią miesięczne stężenie pyłu PM10 odnotowano na stacji
    WIOŚ w Dąbrowie Górniczej , gdzie odnotowano poziom 128 µg/m3, przy
    dopuszczalnej normie wynoszącej 50 µg/m3. Natomiast w Sosnowcu
    odnotowano 110 µg/m3. Pozostałe miasta w regionie stanu powietrza nie
    mierzą – mówi Rafał Psik z Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego.” – co to za dziwna konstrukcja logiczna? nie ma czegoś takiego jak norma miesięczna. Jest tylko dobowa i roczna. Zestawianie średniej miesięcznej z normą dobową nie ma sensu.

  2. Ludzie coraz bardziej chorują, a politycy mają to gdzieś. Juz dawno
    powinny zostać podjęte działania mające na celu ograniczenie smogu. Nic
    nie robienie i lekceważenie problemu przez lata doprowadziło do
    sytuacji, którą teraz mamy

  3. Masakra jakaś z tym smogiem. Nic się nie zmieni dopóki liudzie będą palic w piecach czym tylko się da i truć innych przy okazji

  4. Masakra jakaś z tym smogiem. Nic się nie zmieni dopóki liudzie będą palic w piecach czym tylko się da i truć innych przy okazji

    • Jeśli za podłączenie do sieci CO czy za montaż nowoczesnego pieca trzeba wydać ok. 15000-20000 zł, a władze miast dopłacają do tego tylko jakieś marne 1000 zł, to nic dziwnego, że ludzie smrodzą. A rząd ma na głowie ważniejsze rzeczy – wydawanie kasy dla Rydzyka, miesięcznice czy zmiana nazw ulic.

    • Taa, tylko żeby jeszcze rozkłady jazdy były zmienione, bo na razie to wiszą stare, chociaż autobusy i tak jeżdżą wg swojego widzi mi się przykładem autobus na przystanku Środula linii 622.

  5. Sosnowiec to miasto zaniedbane, a powietrze mocno zanieczyszczone głównie tlenkiem węgla i nie tylko to zjawisko trwa nadal, przy bezradności organu samorządowego. Przyczyną tego stanu jest niekompetentne zarządzanie i źle podejmowane decyzje i krótkowzroczność. Nadmiar starych zdezelowanych samochodów, masowe wycinanie drzew liściastych, nawet nowy wkopany patyk urośnie dopiero za40 lat o ile ktoś tego wcześniej nie zniszczy. Wydział ochrony środowiska razi niekompetencją i brakiem poprostu wiedzy. Problem jest bardzo poważny i niebezpieczny dla zdrowia i życia mieszkańców, radni miasta są zupełnie niewidoczni i poprostu bezradni i zbędni. Smog w Sosnowcu nadal istnieje i będzie zbierał żniwo przy braku działań władz miasta jak i nieświadomości samych mieszkańców. To że lokalne media o tym mówią głośno i piszą to dobrze bo sprawa dotyczy zdrowia i życia mieszkańców, czas aby organ samorządu niezwłocznie przystąpił do podejmowania działań takich, które skutecznie będą poprawiać stan środowiska.

    • Bzdura. Głównym problemem są piece. Miasto, poza kontrolami, dopłatami, ma przeciętne możliwości. Zakazy to urząd marszałkowski, a przecież syf z pieców to ponad 80% zanieczyszczeń, a nie stare samochody – 9 do 11%

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here