Początek stycznia okazał się być bardzo pracowity dla strażaków, którzy zaledwie w ciągu paru dni wyłowili z sosnowieckiego kąpieliska aż 6 martwych łabędzi.

W ostatnim czasie mieszkańcy Sosnowca kilkakrotnie informowali o znalezieniu martwego łabędzia na zamarzniętym zbiorniku Stawiki. Na miejscu interweniowali strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Sosnowcu.

– W ostatnim czasie ze Stawików odłowiliśmy kilka martwych łabędzi. Na początku tygodnia otrzymaliśmy informację o kolejnych dwóch martwych łabędziach. Ptaki transportujemy do powiatowego inspektoratu weterynarii w Będzinie, gdzie badane są przyczyny ich „śmierci”- potwierdził bryg. mgr inż. Patrycjusz Fudała, z-ca Komendanta Miejskiego PSP w Sosnowcu.

Z kąpieliska, w ciągu zaledwie kilku dni, wyłoniono 6 martwych łabędzi. W związku z tym pojawiło się podejrzenie o wystąpieniu ogniska ptasiej grypy. Powiatowy Instytut Weterynarii w Będzinie wykluczył ptasią grypę.

– Nie ma powodów do obaw. Łabędzie były zdrowe. Z przeprowadzonych przez nas sekcji i badań, żaden z martwych łabędzi, wyciągniętych ze Stawików nie posiadał zmian anatomopatologicznych, które wskazywałyby na ptasią grypę – mówią przedstawiciele Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Będzinie.

Specjaliści ustalali przyczyny śmierci zwierząt. Badania trwały niecałe dwa dni. – Próbki pobrane z jelit oraz innych narządów wykluczyły obecność wirusa tzw. ptasiej grypy. Mamy pewność, że przyczyną śmierci tych ptaków nie była choroba zakaźna. Nie ma nowych upadków, nie zaobserwowaliśmy także padających ryb oraz innych ptaków i co najważniejsze, nie ma zagrożenia dla ludzi – podkreślają przedstawiciele Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Będzinie.

Prawdopodobnie łabędzie padły z powodu niedożywienia lub zostały zaatakowane przez zwierzę drapieżne. – Jeden z odłowionych łabędzi nosił ślady wypadku, miał złamane oba skrzydła. Drugi z nich, miał rozszarpane wnętrzności – podkreślają lekarze weterynarii.

Podkreślają oni także, że ptaki są dokarmiane przez pracowników Urzędu Miejskiego w Sosnowcu.

– Łabędzie są dodatkowo dokarmiane. Robimy tak od dwóch tygodni – dodaje Rafał Łysy, rzecznik prasowy sosnowieckiego magistratu.

5 KOMENTARZE

  1. Skoro kilka razy w tekście wspomniano o tym, że to nie ptasia grypa to po co taki tytuł? Wzbudzanie emocji i zaciekawianie działa poprzez tytuł, ale zawartość musi odnosić się do tego tytułu. Bo w tym momencie po przyzwyczajeniu się do „emocjonujących” tytułów przestaniemy zwracać na nie uwagę. I mam nadzieję, że ptakom już nic się nie przydarzy złego.

  2. Więcej ludzi ginie dziennie w wypadkach drogowych, więcej dziennie umiera na raka czy poprzez zaczadzenie niż w ciągu roku z powodu ptasiej grypy. Po co siać panikę?

  3. Jedni trują łabędzie, inni karmią dzikie gołębie taka jest ta metropolia w Sosnowcu ,jedni palą plastiki inni wycinają drzewa POd kolejne biedronki. Nagminnie i bez myślenie, a wydział ochrony środowiska w stolicy zagłębia to jakiś zupełnie zbędne i niepotrzebne ciało, osób niedouczonych w ochronie środowiska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here