Siatkarz Aluronu CMC Warty Zawiercie opowiada nam o zakażeniu koronawirusem. Władze klubu postanowiły nie ujawniać danych osobowych zawodnika, dlatego występuje on anonimowo.

Kilka dni temu klub z Zawiercia poinformował, że jeden z zawodników został zakażony koronawirusem. Zgodnie z wytycznymi sanepidu cała drużyna, włączając w to sztab szkoleniowy i medyczny, a także jeden z współpracowników klubu, który miał najczęstszy kontakt z zespołem, zostali poddani kwarantannie wraz z domownikami i oczekują na przeprowadzenie testów po minięciu 7 dni od ostatniego kontaktu z osobą zakażoną (tj. w piątek 7 sierpnia). Wyniki mają być znane jeszcze tego samego dnia.

Rozmowa z zakażonym zawodnikiem Aluronu CMC Warty Zawiercie została przeprowadzona 5 sierpnia, dzięki uprzejmości i pomocy biura prasowego klubu.

Jakie były pierwsze objawy?

Siatkarz Aluronu CMC Warty Zawiercie, mający koronawirusa: W niedzielę po przebudzeniu bolała mnie głowa i czułem się osłabiony. Zmierzyłem temperaturę i była lekko podwyższona, ale nie miałem gorączki. Po kilku godzinach straciłem węch i to było już bardzo dziwne, bo nigdy wcześniej mi się coś takiego nie zdarzyło. Od razu pomyślałem, że to może być koronawirus i poinformowałem klub.

Przeszedł Pan test, który dał wynik pozytywny. Jaka była pierwsza myśl po usłyszeniu tej wiadomości?

Przede wszystkim zacząłem martwić się o zdrowie osób, z którymi miałem kontakt, a także ich rodzin.

Jak spędzał Pan ostatnie tygodnie?

Głównie w domu lub na treningach. Oczywiście, raz na jakiś czas musiałem zrobić zakupy, ale stosowałem się do zaleceń i nosiłem zawsze maskę i rękawiczki. Najwięcej czasu poza domem spędziłem w Krakowie na turnieju ligi letniej i to tam byłem chyba najbardziej narażony, bo mijałem sporo kibiców. Poza tym razem z całą drużyną zwiedzaliśmy Zamek Ogrodzieniec, ale tam byliśmy przed południem i poza nami nie było prawie nikogo. Sam natomiast nigdzie się nie ruszałem.

Jak się Pan teraz czuje?

Czuję się dobrze, jedynie trochę zmęczony, dlatego bardzo dużo śpię. Poza tym nadal nie wrócił mi węch. Nie boli mnie już głowa, temperatura jest w normie, nie mam też żadnych innych objawów, jak ból gardła czy kaszel.

Jak będą wyglądać najbliższe dni? Jak spędza Pan czas?

Czekam na ponowny test, który mam mieć wykonany w okolicach następnego weekendu. Do tego momentu nie mogę oczywiście opuszczać mieszkania. Głównie leżę w łóżku, jeśli nie śpię, to oglądam coś, czytam, dużo rozmawiam też przez telefon. Na razie mam zakaz jakiegokolwiek wysiłku, ale gdy wrócę do pełni sił, mam nadzieję, że będę mógł zacząć ćwiczyć w domu.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here