[adrotate group="3"]
[adrotate group="3"]
[adrotate group="3"]
[adrotate group="9"]

W sobotę, 22 sierpnia strażacy z Sosnowca, wspólnie z innymi mundurowymi, wejdą na szczyt góry Żar, aby pokazać ciężko choremu Leosiowi i jego rodzinie, że nie są sami, a wokół siebie mają ludzi, którzy w nich wierzą i trzymają kciuki za jego leczenie i powrót do zdrowia.

3-letni Leon Nowak jest wcześniakiem, gdy przyszedł na świat lekarze musieli go reanimować. Ma stwierdzone zaburzenia neurorozwojowe, w tym hipotonię mięśniową (rehabilitowany od 3 miesiąca życia), zaburzenia integracji sensorycznej, podejrzenie afazji rozwojowej.

Chłopiec wymaga terapii SI oraz logopedycznej. Leon ma torbiel szyszynki o wielkości 11 mm, z tego powodu jest pod kontrolą neurochirurga. Mając niespełna 3 latka musiał rozpocząć rehabilitację uroginekologiczną z powodu relaksacji kresy białej. Uczęszcza również na hipoterapię. Dalszy jego rozwój zależy od wielospecjalistycznej opieki co wiąże się z dużymi kosztami.

Rodzina Leosia od pierwszych chwil jego życia zmaga się z trudami związanymi z opieką i rehabilitacją chorego dziecka. Aby ich wspomóc w tych trudnych chwilach i pokazać, że nie są sami zorganizowano akcję charytatywną „Szczyt Dla Leosia – Charytatywne Wejście Bojowe Służb Mundurowych”.

W sobotę, 22 sierpnia, grupa strażaków, policjantów i ratowników, w służbowym umundurowaniu, wejdzie na górę Żar w Beskidzie Mały, aby pokazać Leosiowi i jego rodzinie, że nie są sami a wokół siebie mają ludzi, którzy w nich wierzą i trzymają kciuki za jego leczenie i powrót do zdrowia.

– Leoś to syn jednego ze Strażaków OSP Golejów (pow. rybnicki, woj. śląskie). Mały wojownik, już od ponad trzech lat, jest rehabilitowany z powodu hipotonii mięśniowej oraz innych towarzyszących mu zaburzeń rozwojowych, ale mimo to jest dzieckiem bardzo pogodnym, a co najważniejsze, mimo swoich obciążeń zdrowotnych, chętnym do pomagania innym – mówi Mateusz Giemza, główny organizator wydarzenia. – Chłopiec jest pod opieką kilkunastu specjalistów. Niedawno, gdy wszystko wydawało się wracać na normalną drogę, okazało się, że mały wojownik będzie miał robioną biopsje tarczycy, ponieważ na rutynowej kontroli u endokrynologa wykryto na obrazie USG guzek. Na domiar złego, lekarze podejrzewają u niego zespół genetyczny, i w tym kierunku wykonywane będzie miał badania. Wiele rehabilitacji, wizyt lekarskich czy dojazdów jest prywatnych, co jest bardzo kosztowne – dodaje.

Cała impreza połączona będzie z pokazami pierwszej pomocy, pokazami służb mundurowych a także zbiórką środków finansowych na leczenie chłopca, która pomoże sfinansować diagnostykę i leczenie 3-latka.

[adrotate group="8"]

Głównym organizatorem wydarzenia jest Mateusz Giemza, 20-letni mieszkaniec Sosnowca, ratownik oraz członek Ochotniczej Straży Pożarnej Sosnowiec Porąbka oraz OSP GRS Strażacy Wspólnie Przeciw Białaczce. Ponadto, w akcję zaangażował się także Strażak Adrian Szczygłowski z OSP Sosnowiec Porąbka, który na szczyt wejdzie w całym umundurowaniu wraz z aparatem powietrznym dla plecach.

– Mały wojownik się nie poddaje i ciągle walczy! Jednak potrzebuje naszego wsparcia, dlatego jeszcze przed rozpoczęciem pandemii koronawirusa podjąłem się zorganizowania dla niego „Charytatywnego Zlotu Samochodów Pożarniczych”, ale niestety z wiadomych względów musiałem odwołać imprezę, przez co w mojej szalonej głowie narodził się inny pomysł, który w żaden sposób nie będzie kolidował z obecną sytuacją – tłumaczy Mateusz Giemza. – Dla nas to niewiele, a dla małego wojownika ogromna radość – podkreśla.

[adrotate group="5"]
[adrotate group="5"]
[adrotate group="5"]
[adrotate group="9"]