Trwa dogaszanie pogorzeliska po pożarze nielegalnego składowiska odpadów przy ulicy Radocha w Sosnowcu. Śledztwo w tej sprawie zostanie wszczęte w czwartek.
Ogromny pożar nielegalnego składowiska odpadów, przy ul. Radocha w Sosnowcu, wybuchł w środę po południu, ok. godz. 17:20. Kłęby czarnego dymu widoczne były nie tylko w Sosnowcu, ale i w miastach ościennych. Służby zaleciły pozostanie w domach i zamknięcie okien.
Ogień objął bardzo duży teren. W akcji gaśniczej udział wzięło wiele zastępów strażaków z całego województwa. Ewakuowano 25 osób, mieszkańców ulicy Mikołajczyka, znajdujących się blisko zdarzenia. Z myślą o nich podstawiony został autobus, gdzie bezpiecznie mogli spędzić noc.
Jak ustalono, na składowisku paliły się m.in. ciekłe substancje chemiczne zgromadzone w plastikowych zbiornikach i inne plastikowe odpady. Pożar został opanowany w czwartek. – Pożar został opanowany. W tej chwili na miejscu jest pogorzelisko, a w najbliższych godzinach straż będzie przeczesywała teren i sprawdzała, czy w którymś z miejsc nie tli się ogień – mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. – Na naszą prośbę jednostka chemiczna zbadała jakość powietrza w najbliższych placówkach edukacyjnych. Powietrze jest w normie i nie ma obaw o nasze pociechy – dodał.
Formalne śledztwo w tej sprawie zostanie wszczęte w czwartek. – Dzisiaj zostaną przekazane materiały w postaci notatek z komendy, właśnie na nie czekamy i dzisiaj zapadnie decyzja o wszczęciu śledztwa – powiedziała PAP Magdalena Ziobro, szefowa Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Południe.
Postępowanie będzie prawdopodobnie prowadzone pod kątem art. 163 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru. Prokurator zaznaczyła jednak, że ostateczna decyzja o dokładnej kwalifikacji prawnej zapadnie po analizie materiałów.
Foto: Marcin Karaban



















