Prezydenci, burmistrzowie, wójtowie i starości w całej Polsce, w tym w Zagłębiu Dąbrowskim, nie kryją rozczarowania z powodu rozstrzygnięcia Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Zarzucają partii rządzącej, że celowo ominięto „niepokorne” miasta.

Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych to środki przeznaczone na dotacje dla gmin, powiatów i miast, w wysokości od 0,5 mln zł do aż ponad 93 mln. Łącznie w skali całego kraju to aż 6 miliardów złotych (5 mld dla gmin i miast na prawach powiatu i 1 mld dla powiatów ziemskich). Środki przekazane przez rząd można wykorzystać na bliskie ludziom inwestycje, m.in. budowę żłobków, przedszkoli czy drogi, a także inne lokalne działania.

W sytuacji gdy wiele gmin i powiatów boryka się z trudnościami finansowymi, dostęp do rządowego programu wsparcia inwestycji to tarcza dla samorządów. Niestety, pieniądze te nie trafią do Zagłębia Dąbrowskiego, a włodarze chcą wiedzieć dlaczego. Domagają się opublikowania listy rankingowej, która ma wyjaśnić, czym kierowano się, wybierając dotowane projekty.

– Żądamy przedstawienia kryteriów, zgodnie z którymi rozdysponowano środki z tzw. drugiej puli Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych – mówią jednym głosem samorządowcy z województwa śląskiego.

Uzyskane środki miały zostać przeznaczone m.in. na przeciwdziałanie pandemii, a także na remonty dróg, wymianę źródła ogrzewania w placówce oświatowej czy rozbudowę bazy sportowej w domu dziecka.

– Żaden z kilkunastu wniosków nie uzyskał aprobaty, a tym samym powiat będziński nie otrzymał żadnych środków z puli covidowej. Nie wystarczyło pieniędzy nawet na boiska dla podopiecznych domu dziecka. Trudno zrozumieć ten niesprawiedliwy podział. Zaskakujące w całej sprawie jest to, że małe samorządy, które nie muszą wydawać środków na walkę z wirusem SARS-CoV-2, otrzymują ogromne dofinansowania, a powiat, który walczy o życie i zdrowie mieszkańców (i nie tylko), nie otrzymał z puli nic – podkreśla Sebastian Szaleniec, starosta będziński.

Samorządowcy nie wykluczają, że jest to „kara dla niepokornych miast”, czyli miejscowości, gdzie władzę sprawują przeciwnicy partii rządzącej. Warto jednak dodać, że środki trafią m.in. do Zawiercia, Dąbrowy Górniczej, Wojkowic, Mierzęcic, Jaworzna czy gminy Bobrowniki.

Z apelem zwrócili się m.in. Łukasz Komoniewski (prezydent Będzina), Arkadiusz Chęciński (prezydent Sosnowca), Zbigniew Szaleniec (burmistrz Czeladzi), Rafał Adamczyk (burmistrz Sławkowa), Zdzisław Banaś (burmistrz Siewierza), Artur Janosik (burmistrz Pilicy), Ryszard Spyra (burmistrz Poręby), Tomasz Sadłoń (wójt gminy Psary) czy Henryk Kiepura (starosta kłobucki).