W ręce będzińskich policjantów wpadł 24-letni mężczyzna, u którego w mieszkaniu wykryto prawie kilogram gotowej do spożycia marihuany. W ręce stróżów prawa wpadła także plantacja z sześcioma krzewami konopi.
Policjanci zwalczający przestępczość narkotykową uzyskali informację o 24-letnim mieszkańcu Będzina, który może posiadać znaczne ilości narkotyków i udzielać je innym osobom.
Stróże prawa postanowili to sprawdzić i zapukali do drzwi mieszkania mężczyzny w centrum miasta. W trakcie przeszukania pomieszczeń w lokalu zajmowanym przez 24-latka kryminalni znaleźli sporą ilość gotowej do spożycia marihuany.

– Po zważeniu okazało się, że w ręce policjantów trafił prawie kilogram narkotyku. Ponadto na terenie posesji śledczy odkryli też małą plantację, na której rosło 6 krzewów konopi indyjskiej – przekazał Paweł Łotocki z Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.
Zgodnie z policyjnymi ustaleniami 24-latek odpowie nie tylko za posiadanie znacznej ilości narkotyków oraz ich uprawę, ale również za udzielanie ich innym osobom. O dalszym losie dilera zdecyduje teraz prokurator i sąd. Grozi mu nawet 10 lata więzienia.






















