[adrotate group="3"]
[adrotate group="3"]
[adrotate group="3"]
[adrotate group="9"]

Powalone drzewa, uszkodzone auta, zalane piwnice – to efekt opadów deszczu i wichury, które przeszły w piątek nad powiatem będzińskim. Strażacy interweniowali ponad 30 razy.

Po kilku słonecznych i upalnych dniach przyszło załamanie pogody. Po ulewie i wichurze, które przeszły w piątek nad powiatem będzińskim, strażacy interweniowali ponad 30 razy.

– Najwięcej, bo 12 interwencji miało miejsce w Czeladzi. Najczęściej strażacy wyjeżdżali do usuwania połamanych konarów i powalonych drzew. Tak jak to miało miejsce przy ul. Nowopogońskiej, w okolicach sklepu Netto, gdzie drzewo przewróciło się na dwa samochody osobowe. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Obecnie nie ma tam już utrudnień. Mieliśmy także podtopienie – mówi Szymon Gwóźdź, rzecznik KP PSP w Będzinie.

Dyżurni cały czas usuwają skutki wichury i odbierają kolejne zgłoszenia.

[adrotate group="5"]
[adrotate group="5"]
[adrotate group="5"]
[adrotate group="9"]