18-latek zatruł się dopalaczami i trafił do szpitala. Jego stan jest poważny, a sprawą zajmuje się policja.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 17 czerwca. Mundurowi otrzymali zgłoszenie, że w jaworznickiej placówce wychowawczej jeden z jej wychowanków najprawdopodobniej zatruł się dopalaczem.
– W trakcie podjętych czynności policjanci ustalili, że chłopak zapalił susz nieznanego pochodzenia, który spowodował utratę przytomności i potrzebę wezwania pogotowia ratunkowego – wyjaśnia nadkomisarz Tomasz Obarski.
Tego samego dnia zatrzymano także 22-letniego mieszkańca Mysłowic, który może mieć związek z tą sprawą. – Apelujemy do osób, by nie lekceważyły własnego życia czy zdrowia i nie zażywały żadnych podejrzanych substancji. Spożycie specyfiku o nieznanym składzie i nieznanego pochodzenia może zakończyć się poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, a nawet śmiercią – ostrzega Tomasz Obarski.
Policjanci z jaworznickiej komendy prowadzą teraz postępowanie w sprawie narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia zatrutego 18-latka.
Przypomnijmy, że 16 czerwca dopalaczami zatruło się także dwóch młodych nastolatków z Jastrzębia-Zdroju. Zostali nieprzytomni znalezieni na klatce schodowej jednego z bloków.
Dopalacze to groźna trucizna i może mieć nieodwracalne skutki dla zdrowia i życia. – Reagujmy, jeśli w naszym towarzystwie ktoś zamierza zażyć te substancje i stanowczo odmawiajmy, gdy nas do tego namawia – przestrzegają stróże prawa.



















