[adrotate group="3"]
[adrotate group="3"]
[adrotate group="3"]
[adrotate group="9"]

7 lat temu malutki Szymon z Będzina umierał w niewyobrażalnych męczarniach. Jego katami byli rodzice, których katowicki sąd okręgowy skazał na 12 i 10 lat więzienia.

2-letni Szymon zmarł w lutym 2010 roku w wyniku obrażeń po silnym uderzeniu w brzuch przez ojca. Chłopiec przed śmiercią przeszedł prawdziwą gehennę, która trwała kilka dni.

Ojcu chłopca – Jarosławowi R. sąd wymierzył karę 12 lat więzienia, z kolei matkę- Beatę Ch. skazał na 10 lat pozbawienia wolności. Katowicki sąd uznał, że było to zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

Jak informuje PAP według oskarżenia, rodzice nie udzielając dziecku pomocy mimo ciężkich obrażeń, godzili się na jego śmierć. Natomiast obrona domagała się łagodniejszej kwalifikacji prawnej, przekonywując, że rodzice chłopczyka nie mogli zakładać i nie mieli świadomości, że dziecko może umrzeć, a zarzut zabójstwa jest sprzeczny z faktami.

Obrona zapowiada apelację od wyroku sądu. Odwołania nie wyklucza także prokuratura, która domagała się po 15 lat więzienia dla oskarżonych.

Warto wspomnieć, że po śmierci chłopca, rodzice podrzucili jego ciało w stawie w Cieszynie. Dopiero po dwóch latach udało się ustalić tożsamość dziecka. Rodziców chłopca zatrzymano w czerwcu 2012 roku.

[adrotate group="8"]

Proces w sprawie śmierci Szymona odbywał się po raz drugi, wcześniejszy wyrok został uchylony.

[adrotate group="5"]
[adrotate group="5"]
[adrotate group="5"]
[adrotate group="9"]