Piłkarki Czarnych Sosnowiec udanie zainaugurowały nowy sezon ekstraligi kobiet. Podopieczne Grzegorza Majewskiego pokonały przed własną publicznością AZS Wrocław 3:1.

Zawodniczki Czarnych Sosnowiec udanie rozpoczęły nowy sezon i w pierwszym ligowym pojedynku pokonały zespół z Wrocławia 3:1. Przypomnijmy, że zespół Grzegorza Majewskiego wymieniany jest jako jeden z faworytów tegorocznych rozgrywek.

W pierwszej połowie bardzo dobrze spisywały się wrocławianki, które grały otwartą piłkę i nie przestraszyły się Zagłębianek. Dało to efekt w 25. minucie, kiedy to po jednej z akcji AZS objął niespodziewanie prowadzenie. Szczęśliwą strzelczynią bramki okazała się Anita Turkiewicz.

Czarne szybko ruszyły do odrabiania strat. Sosnowiczanki prowadziły grę, ale do przerwy nie potrafiły ustrzelić bramkarki rywalek.

PRZECZYTAJ: Czarni wkraczają do akcji. Cel jest jeden – mistrzostwo

Po zmianie stron gospodynie nadal miały zdecydowaną przewagę, ale dopiero w 55. minucie udokumentowały ją wyrównującą bramkę. Patricia Hmirova wykorzystała rzut karny podyktowany po faulu na niej samej.

Od 72. minuty oba zespoły, po czerwonych kartach Stanislavy Liskovej i Joanny Wróblewskiej, grały w dziesiątkę. To nie przeszkodziło jednak w walce o pełną pulę. W 83. minucie Patricia Hmirova przejęła piłkę w środku pola i cudownym strzałem umieściła ją w okienku bramki Anny Bocian. Kilka minut później na 3:1 wynik podwyższyła Lucia Suskova.

Końcówka spotkania była bardzo nerwowa. Najpierw w 92. minucie za drugą żółta kartę plac gry musiała opuścić zawodniczka AZS-u, Joanna Olszewska, a chwilę później zasłabła Marta Cichosz. Jak się okazało piłkarka Czarnych odwodniła się i konieczna była interwencja służb medycznych.

– Bardzo cieszę się z pierwszych trzech punktów. Był to dla nas bardzo ważny i długo wyczekiwany mecz. Uważam, że pokazałyśmy charakter i to, że zawsze walczymy do końca. Byłyśmy jedną drużyną i to zaprocentowały. Mecz był bardzo ciężki również ze względu na warunki atmosferyczne, ale dałyśmy radę i zagrałyśmy dobre spotkanie. Mam nadzieję, że z meczu na mecz nasz a gra będzie wyglądać jeszcze lepiej – powiedziała Julia Wycisk.

Zadowolenia z inaugurującego zwycięstwa nie ukrywał także trener sosnowieckiej ekipy, Grzegorz Majewski.

– Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu z Wrocławiem. Mimo dużego osłabienia, w zespole gości pozostały młode i waleczne dziewczyny, które chciały się pokazać z jak najlepszej strony. My wiedzieliśmy, że musimy zagrać na 100 procent. Niestety jedna sytuacja po naszym błędzie i przegrywamy 0:1. Najważniejsze, że przy takiej pogodzie podnieśliśmy się i wygraliśmy. Pierwszy mecz jest zawsze ważny pod kątem mentalnym i dobrze, że trzy punkty zostały w Sosnowcu – podsumował szkoleniowiec Czarnych.

Kolejnym rywalem sosnowiczanek będzie AZS PWSZ Wałbrzych.

Czarni Sosnowiec – AZS Wrocław 3:1 (0:1)

Bramki: 0:1 – Anita Turkiewicz (25.), 1:1 – Patricia Hmirova (55., karny), 2:1 – Patricia Hmirova (83.), 3:1 – Lucia Suskova (87.)

Czarni: Klimek – Wycisk, Horvathova, Grad, Smidova (68. Tkaczyk), Operskalska, Liskova CZ, Hmirova (90. Hałatek), Suskova, Matla, Cichosz (85. Cichy).

AZS: Bocian – Bączek (85. Korda), Kaim, Maskiewicz, Czudecka, Jurczenko (63. Kwapisz), Olszewska CZ, Wróblewska CZ, Ostrowska, Parka, Turkiewicz Ż.

Czy piłkarki Czarnych Sosnowiec zdobędą mistrzostwo Polski?

View Results

Ładowanie ... Ładowanie ...

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here