Sosnowieckie Stawiki na naszych oczach przechodzą prawdziwą metamorfozę. Po ubiegłorocznych inwestycjach, miasto planuje kolejne. Nowością będzie m.in. pływające molo z altaną.

W ubiegłym roku na Stawikach doszło do wielu zmian. To jednak nie koniec inwestycji w tym miejscu. Miasto już teraz planuje kolejne atrakcje dla Zagłębiaków.

– Stawiki wciąż zmieniają się na lepsze. Wszystko po to, aby w okresie wiosenno-letnim przyciągnąć jak najwięcej sosnowiczan i nie tylko – przyznaje Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Atrakcje jak z Sopocie

Przed rozpoczęciem nowego sezonu na Stawikach ma pojawić się molo. Pomost ma liczyć 152 metry. Na nim znajdzie się niewielka altana oraz leżaki. Obiekt w kształcie litery „U” planowany jest w rejonie obecnej plaży miejskiej. Ma wychodzić w głąb wody na 25m. Będzie służył spacerowiczom, będzie można na nim przysiąść i odpocząć. Ponadto Stawiki wzbogacą się o przebieralnie letnią z natryskami oraz toaletę publiczną, która zostanie zlokalizowana przy parkingu Restauracji Siedlisko Stawiki.

– Będzie to ostatni element metamorfozy Stawików. W to miejsce przyjeżdża coraz więcej mieszkańców naszego regionu. Wszystkie zmiany mają przyczynić się do zwiększenia tej frekwencji. Stawiki stają modne i chcemy ten trend utrzymać – powiedział Arkadiusz Chęciński.

Każdy znajdzie tu coś dla siebie

Tegoroczne plany to dalszy ciąg zmian na Stawikach. W ubiegłym roku mieszkańcy Sosnowca zyskali nową nawierzchnię chodnika oraz dwustumetrową poliuretanową bieżnię. Rowerzyści z kolei zyskali ponad 1500-metrową pętlę wokół zbiornika. Zmieniona została także aranżacja małej architektury. Ścieżka dla pieszych, od strony plaży, została wydzielona tzw. separacją, na której znajduje się zieleń. Oprócz budowy ścieżek wokół akwenu, ustawiono także ponad 70 ławek i blisko 40 stojaków rowerowych.

Dobiegają końca prace na Stawikach - fot. MZ
Dobiegają końca prace na Stawikach – fot. MZ

Spacery alejką zakochanych

Nowością jest tzw. alejka zakochanych, która została wytyczona od strony ulicy Sobieskiego. W pobliżu ul. Sobieskiego pojawiło się także kilkadziesiąt miejsc parkingowych. Swoje samochody kierowcy mogą zostawić również na dwóch, niewielkich zatokach, które znajdują się w pobliżu kompleksu treningowego przy Kresowej. Wjazdu w pobliże akwenu „bronią” słupki pneumatyczne ustawione z obu stron.

Sosnowieckie Stawiki - fot. Wake Zone Stawiki
Sosnowieckie Stawiki – fot. Wake Zone Stawiki

Stawiki wakeboardową stolicą Polski

W sezonie letnim mieszkańcy stolicy Zagłębia Dąbrowskiego będą mogli skorzystać również z największego toru przeszkód w Polsce, który buduje Wake Zone Stawiki. W ostatni weekend lipca odbędą się tu również Mistrzostwa Polski w Wakeboardzie i Wakeskacie.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Udana zabawa gwarantowana. W mieście powstanie największy wodny tor przeszkód

Skomentuj przez Facebook

16 KOMENTARZE

  1. szkoda ze prywaciarz jakis ma takie uklady w magistracie.
    całe życie mieszkam na tym osiedlu stawiki było to miejsce ciche spokojne z pieknem natury na wyciagniecie reki, w ktorym spacery to byla czysta przyjemnosc i odpoczynek psychiczny i duchowy.
    dzis nie chodze juz tam wogole bo dzieki nowemu Panu Prezydentowi te piekne tereny zostaly zniszczone i z roku na rok sa coraz bardziej niszczone.
    najsmutniejsze jest to ze stawiki zostaly zrujnowane tylko i wylacznie dla pieniedzy bo nie czarujmy sie cala polska zjezdzac sie tam nie bedzie – to nie dubaj czy chocby sopot

    • trawy, trzciny i topole są obok na Borkach, Bagrach i Morawie – 100 metrów dalej można się z kleszczami i komarami pobratać 😛

  2. Jakoś nie widzę aby ktoś z Porąbki, Juliusza, Klimontowa, Kazimierza a nawet Maczek jechał wypoczywać na stawiki rowerami z dziećmi nie obawiając się o ich życie i zdrowie – nie ma ani kawałka ścieżki rowerowej w stronę centrum nie mówiąc już dalej.
    Można samochodzem tylko czy to ma sens i czy Stawiki będą na tyle atrakcyjne aby wygrać np z Sosiną która będzie rewitalizowana lub z Pogorią w DG.
    Jest za to strasznie zaniedbany Balaton który zapewne za 25% inwestycji wydanych na Stawiki odżyłby i fukcjonował jak za najlepszych lat.
    Las, cisza i spokój w zasięgu ręki a kto choć raz jechał Wileńską w lato wie ilu rowerzystów uczęszcza w te rejony miasta i jak bardzo taka inwestycja by połączyć rejon Balatonu z parkiem na Kazimierzu ścieżką rowerową jest potrzebna, dokładając do tego plany wskrzeszenia kolejki wąskotortowej mielibyśmy turytyczne centrum miasta oddalone od największej dzielnicy mieszkaniowej Zagórze o 10-15 min drogi rowerem.
    Dalsze połączenie z velostradą w Jaworznie przez rejon Geosfery powinno być już tylko formalnością.

    • ten knajpiarz na Balatonie mógłby się otworzyć na ludzi! jeszcze z 10 lat temu można się tam było napić kawy/piwa a teraz tylko stypy itp

      • Tylko kto tam przyjedzie do knajpy na herbatę skoro obok takie niezagospodarowane bajoro i nic więcej? Gdyby przy Balatonie powstał jakiś deptak, ścieżka rowerowa, porządny parking, plaża (może być nawet nudystów), molo, wypożyczalnia rowerów wodnych, jakieś ławki, ścieżka przyrodnicza, wieża widokowa, cokolwiek!!! to wtedy knajpa też by się kalkulowała.
        Obok biegną tory wąskotorowej kolejki, tyle się już nagadali o jej rewitalizacji i cisza zapadła.

  3. Sosnowiec to dziwne miasto.
    Wielkie aspiracje. Jakby na przekór. Wakeboardowa stolica? No jak to brzmi?
    Są pojezierza, są sztuczne zbiorniki, akweny o powierzchniach jak się patrzy. A tu?
    Spójrzmy prawdzie w oczy: bajoro. I jak się czyta o utrzymaniu, a nawet zwiększaniu frekwencji, to przychodzi refleksja, czy to jedyna miara sukcesu.
    Na dodatek to jakieś 4-5 miesięcy. Przy dobrych wiatrach. Od maja do września max. A reszta roku? No i target, jak to się ładnie teraz mówi, raczej elitarny? Ile sosnowiczan uprawia ten rodzaj sportu?
    Takie inicjatywy są bardzo potrzebne. Ale z rozsądkiem i w odpowiedniej chwili. Póki co w mieście jest milion rzeczy do zrobienia, które będą służyć wszystkim. Dziurawe drogi (brzmi jak mantra, ale w istocie jest masakra), drogi dla rowerów, komunikacja, ulica reprezentacyjna. I – przede wszystkim – ogrzewanie! To mogłoby być dzieło życia.
    Ale lepiej utopić w bajorze kolejną kasę, nie?
    Mniej megalomanii – więcej pokory. Dobre rządzenie owocuje przez pokolenia. Po obecnym zarządzie chyba nie będzie to długo trwało.

  4. Typowy polski naród. Posuwać was ordynarnie za te komentarze jak się w mieście nie robiło nic to narzekaliscie że brak rozwoju , stagnacja , miasto upada itd . Znalazł się wreszcie ktoś co coś robi to też wam nie pasuje zresztą większość z was to banda jełopów przyjezdnych z kieleckiego albo ich potomków, nie podoba się to won spowrotem na wichurę

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here