W jednym z budynków mieszkalnych przy ul. Sucharskiego w Wojkowicach wybuchł pożar. Konieczna była ewakuacja mieszkańców. Niestety jedna osoba nie żyje.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w nocy z środy na czwartek (6/7 grudnia) w Wojkowicach. Początkowo strażacy otrzymali informację o dużym zadymieniu, dopiero na miejscu okazało się, że wybuchł pożar.
– Po godz. 2 w nocy otrzymaliśmy zgłoszenie, które dotyczyło zadymienia w budynku wielorodzinnym. Na miejsce udało się pięć zastępów PSP oraz dwa zastępy OSP. Łącznie na miejscu było 23 ratowników – wyjaśnia kpt Szymon Gwóźdź, rzecznik prasowy będzińskiej straży pożarnej.
Ogień wydobywał się z mieszkania na parterze. Dziewięć osób opuściło swoje mieszkania o własnych siłach, dwóm trzeba było pomóc i ewakuować z budynku. – Jedna osoba została ewakuowana po drabinie, a druga klatką schodową. Nie odniosły one żadnych obrażeń – dodaje kpt Szymon Gwóźdź.
Po ugaszeniu pożaru w jednym z mieszkań strażacy znaleźli częściowo zwęglone ciało. Najprawdopodobniej było to ciało mężczyzny.
Nad tożsamością znalezionego ciała oraz nad ustaleniem prawdopodobnej przyczyny tego tragicznego zdarzenia pracują policjanci pod nadzorem prokuratury.





















