Sosnowiec, jako jedyne miasto w naszym regionie, rezygnuje z pokazu sztucznych ogni w sylwestrową noc. Powód? Dobro zwierząt domowych oraz dzikich.

Sosnowiec kontynuuje tradycję i po raz kolejny rezygnuje z pokazu fajerwerków w czasie miejskiej zabawy sylwestrowej. Powodem takiej decyzji jest troska o zwierzęta. Dla wielu psów i kotów, ale także dzikich zwierząt, powitanie Nowego Roku z wykorzystaniem fajerwerków to duży stres, która może skończyć się ucieczką, zawałem serca, a nawet śmiercią.

Władze miast, które zrezygnowały z hucznej imprezy apelują, aby fajerwerkowe szaleństwo zamienić na dobrą zabawę bez huków i wystrzałów, które są stresujące nie tylko dla zwierząt, ale też małych dzieci czy osób starszych. Apel kierują także do osób, które jednak nie zrezygnują z petard i sztucznych ogni, aby ich zabawa ograniczała się jedynie do kilku minut podczas powitania Nowego Roku. – Chcemy dać dobry przykład i liczymy na wparcie mieszkańców – mówią przedstawiciele sosnowieckiego magistratu.

W zamian miasto proponuje inne atrakcje, takie jak dron show. – Nie strzelamy w sylwestra, dlatego staramy się przygotować inne ciekawe rozwiązania, aby przyciągnąć uwagę mieszkańców – wyjaśnia Rafał Łysy, rzecznik prasowy sosnowieckiego magistratu. – Drony wznosząc się do góry będą mogły ustawić się w formie różnego typu grafik, np. konturów logo Sosnowca – dodaje.

Niestety, inne zagłębiowskie, takie jak Będzin czy Czeladź, nie rezygnują z pokazu sztucznych ogni. – Rozważaliśmy różne alternatywne warianty, ale ponieważ Sylwester odbywa się na rynku Starego Miasta, to na przykład użycie gejzerów ogniowych wiązało się z pewnym ryzykiem oraz z koniecznością zbudowania wielu solidnych zabezpieczeń. Mając do dyspozycji bezpieczny plac za remontowaną aktualnie kamienicą Konarzewskich zdecydowaliśmy się więc jednak na pokaz tradycyjnych sztucznych ogni. Tyle tylko, że zleciłem, aby dobrane zostały takie materiały, które wywołują relatywnie najmniejszy hałas, aby zminimalizować dyskomfort, jakiego mogą doznać mieszkające w pobliżu rynku zwierzęta domowe – wyjaśnia Zbigniew Szaleniec, burmistrz Czeladzi. – Jednocześnie zapewniam że, podobnie jak w wielu innych miastach, będziemy odchodzić od fajerwerków i poszukiwać innych, atrakcyjnych wizualnie form, które mogłyby uświetniać organizowane przez nas imprezy – dodaje.

CZYTAJ TAKŻE:

Szampańska noc upłynie w zagłębiowskich miastach przy muzyce dance i disco