To już prawie pewne, że w 2021 roku zapłacimy więcej za komunikację publiczną. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zapowiedziała podwyżkę cen biletów. Jak wyjaśniono, powodem jest konieczność pokrycia strat w związku z pandemią koronawirusa.

Pandemia koronawirusa bardzo mocno uderzyła w transport publiczny. Wprowadzone ograniczenia, konieczność zapewnienia dodatkowych kursów, zwiększenie częstotliwości dezynfekcji, znaczny spadek liczby pasażerów, a co za tym idzie – spadek dochodów ze sprzedaży biletów, pogłębiły dziurę finansową.

Stajemy przed bardzo trudną decyzją. Obecna sytuacja miast również nie jest najlepsza i nie będą one w stanie pokryć całej tej różnicy. Jest to konieczne, by zapewnić funkcjonowanie komunikacji miejskiej. Dlatego tymi kosztami będziemy musieli podzielić się po równo – częściowo zostaną one uzupełnione przez miasta, częściowo będą musiały zostać uzupełnione przez pasażerów – wyjaśniają przedstawiciele GZM.

Wysokość podwyżki jeszcze nie jest znana. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta pod koniec tego roku, kiedy znana będzie rzeczywista strata. Obecnie jest ona szacowana na ok. 40 mln zł, (jeśli obostrzenia i wpływy z biletów utrzymają się na obecnym poziomie). Strata zaksięgowana po pierwszym półroczu to ok. 20 mln zł.

– Wciąż sprzedajemy prawie połowę biletów mniej niż roku temu. Pandemia koronawirusa spowodowała drastyczny spadek dochodów ze sprzedaży biletów. W pierwszym okresie, kiedy obowiązywały najbardziej rygorystyczne obostrzenia związane z limitami w komunikacji miejskiej (marzec – maj), odnotowaliśmy ok. 90-procentowy spadek dochodów z ich sprzedaży – podkreśla zarząd metropolii. – Od czerwca sytuacja zaczęła się nieco poprawiać, ale wciąż nie jest najlepsza, bo mówimy o spadku wynoszącym ok. 30-40 proc. Do tego dochodzą również inne dodatkowe koszty związane z koniecznością zwiększenia częstotliwości dezynfekcji pojazdów. Do tej pory kosztowało to 2,5 mln zł – dodaje.

Podwyżki cen biletów wprowadzono już m.in. w Poznaniu, trwają też rozmowy odnośnie ich wysokości w Krakowie. Od 1 września więcej za bilety płacą też mieszkańcy Jaworzna.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE:

Od 1 września drożeją ceny biletów autobusowych

Skomentuj przez Facebook

10 KOMENTARZE

  1. A kiedy taśmy z miejsca zbrodni znikną? Każdy kierowca siedzi w zamykanej szoferce to po uj te taśmy!
    Dlaczego w całym chyba kraju da się kupić bilet, a u nas? Inne piniondze?

    • Akurat nie jest tak jak mówisz bo byłem ostatnio w Warszawie a później w Krk i taśmy są wszędzie tak samo jak u nas a biletów u kierowcy nie można kupić.

  2. Mniej pasażerów z powodu koronawirusa, to ceny biletów do góry.
    Ceny biletów do góry to znowu mniej pasażerów.
    Mniej pasażerów to ceny biletów znowu do góry.
    Ceny biletów do góry to znowu mniej pasażerów.

    Tak się dobija miejską komunikację, tak załatwiono PKSy, tak załatwiono lokalne połączenia kolejowe.
    To ma nawet swoją nazwę – wygaszanie popytu.

  3. mówili, że metropolia to tańsza komunikacja, wszystko tańsze i więcej pieniędzy, no więc gdzie te pieniądze, tak porównując dg, sc z jaworznem, tylko stołki są prawdziwe?

  4. Jak podwyższą ceny biletów to rezygnuje z usług komunikacji GZM. Z całym szacunkiem ale jeżdżę po Polsce dość często i nigdzie nie ma po pierwszych obostrzeniami takich cen biletów.
    Nie tylko tutaj pandemia odbiła się na transporcie nam też po kieszeniach poszło. Ciekawe skąd na to ludzie wezmą kasę. Mając do wyboru 6 zl za bilet wole mieć tego szóstaka na chleb.

  5. Rozpierdoliliście furę kasy na poronione projekty jak „szybki tramwaj”, porąbane tablice i system informacyjny potrzebny tylko do szpiegowania, to straty trzeba pokryć, a pretekst jest ok!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here