Po wielu skargach mieszkańców, dla których uciążliwe stały się dziki w mieście, sosnowiecki magistrat zdecydował się na odstrzał dzików uprzykrzających im życie.

W Sosnowcu od kilku miesięcy trwa batalia z dzikami. Mieszkańcy miasta, głównie południowych i wschodnich dzielnic, od dłuższego czasu skarżyli się na dziki, które zbliżyły się do osiedli, ryły trawniki i ogródki oraz niszczyły miejskie tereny. Sosnowiczanie w obawie o swoje bezpieczeństwo wielokrotnie interweniowali w magistracie o rozwiązanie sytuacji.

Po ich interwencjach władze Sosnowca podjęły decyzję w tej sprawie. Problem ma rozwiązać odstrzał dzików.

– Do końca roku planujemy odstrzał do 50 sztuk. Miasto na ten cel przeznaczyło ponad 20 tys. złotych. Niestety, wojewoda śląski nie dofinansuje naszego zadania. Pieniądze za dziczyznę musimy jednak przekazać wojewodzie, co wynika z przepisów, które mówią, że wolno żyjące zwierzęta należą do państwa – informuje Rafał Łysy, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Sosnowcu.

Akcja odstrzału zwierząt już się rozpoczęła. – Od dwóch tygodni trwa odstrzał dzików na terenie naszego miasta, w pierwszym tygodniu odstrzelonych zostało 15 sztuk. Łącznie odstrzelonych ma być 50 sztuk, wszystko bez szkody dla ekosystemu – podkreśla Tomasz Niedziela, sosnowiecki radny.