Mieszkańcy Sosnowca są zaniepokojeni trwającą wycinką drzew w Lesie Zagórskim. Obawiają się o jego wygląd, ale i pełnioną funkcję. Zgodnie z zapewnieniami Nadleśnictwa Siewierz, trwające prace są naturalnym efektem zmian lasu i jego krajobrazu. Czy to uspokoi sosnowiczan?

Las Zagórski, przez mieszkańców nazywany zielonymi płucami Sosnowca, to kompleks leśny położony w dzielnicy Zagórze oraz Kazimierz Górniczy, graniczący z Czarnym Morzem, czyli częścią dzielnicy Kazimierz. Las zarządzany jest przez Lasy Państwowe Nadleśnictwo Siewierz i stanowi pozostałość dawnej puszczy zwanej Pakosznica. Tereny lasu od strony wschodniej przechodzą w sposób ciągły w Park Kuronia, a granicę stanowi ulica Kazimierzowska i staw Smug. Od strony południowej las graniczy z użytkiem ekologicznym Podmokłe Łąki i Zapadliska w Zagórzu. Podmokłe tereny lasu stanowią zlewnię przepływającego przez niego cieku o nazwie Rów Mortimerowski.

Przez teren lasu przebiega rowerowy szlak turystyczny: Szlak Rowerowy Lasu Zagórskiego, łączący Park Kępa i Park Kuronia. Szlak poprowadzony jest głównie przez tereny leśne. Jest to miejsce chętnie uczęszczane przez rowerzystów oraz spacerujących, którzy z niepokojem obserwują trwającą od tygodni wycinkę drzew.

– Dlaczego wycinane są zdrowe, dorodne drzewa? Owszem, na ich miejsce mają być nasadzone kolejne, ale zanim one wzrosną, minie kilka lub kilkanaście lat. Dlaczego takie działania nie są prowadzone w innych miejscach, w sposób mniej inwazyjny? – pytają zaniepokojeni mieszkańcy miasta. – Dodatkowo, pracownicy pozostawiają po sobie ogromny bałagan, rozjechana została ścieżka rowerowa. Nie można ani przejść, ani przejechać przez błoto. Czy mamy się martwić? Czy to kolejna inwestycja, przez którą wycięte są drzewa, a w ich miejsce powstaną blaszaki lub magazyny? – dodają.

Według zapewnień przedstawicieli Nadleśnictwa Siewierz, mieszkańcy Sosnowca nie mają się czego obawiać, ponieważ trwające czynności przeprowadzone są zgodnie z planem. – Na terenie pozostającym w zarządzie Nadleśnictwa Siewierz (leśnictwo Maczki oddział leśny 576 a) zrealizowane zostały prace mające na celu wprowadzenie nowego pokolenia lasu. Obecne prace są na ukończeniu. Informuję również, że na tym gruncie nie powstanie żadna inwestycja prowadząca do odlesienia terenu – mówi Grzegorz Cekus, Nadleśniczy Nadleśnictwa Siewierz. – Nasze prace prowadzone są w oparciu o Plan Urządzania Lasu – zatwierdzony przez ministra środowiska. Dokument ten przygotowują eksperci z Biura Urządzania Lasu, a jego opracowanie łącznie z konsultacjami – w tym społecznymi – trwa kilka lat. W tym konkretnym fragmencie dla wprowadzenia nowego pokolenia zrealizowano pierwszy etap rębni IVD, która jest nowoczesnym postępowaniem hodowlanym. Tak zaplanowane prace w Planie Urządzenia Lasu pozwalają w średnim i długim okresie dokonać wymiany pokoleniowej drzewostanu, dostosowując skład nowego drzewostanu do warunków siedliskowych. Zgodnie ze sztuką leśną w pierwszej kolejności będziemy sadzić właściwe dla siedliska gatunki. Dlatego właśnie wycięto niewielkie powierzchnie w drzewostanie, zapewniając w przyszłości właściwe warunki wzrostu dla młodych drzewek. Pora wykonania zabiegu była zdeterminowana dotychczasowym składem drzewostanu – dodaje.

Prowadzone obecnie prace mają przynieść pozytywne zmiany zarówno dla spacerujących, jak i dla przyrody. – W pierwszym etapie usunięto głównie brzozę, której wiek (76 lat) nie pozwalał na jej dalsze przetrzymywanie. Podobna sytuacja dotyczy osiki. Groziło by to postępującym pogarszaniem się stanu zdrowotnego tych drzew, co mogło by stanowić zagrożenie dla osób korzystających z lasu. Częściowo usunięto towarzyszące brzozom inne gatunki (dąb, sosna, osika, akacja i inne), które gdyby pozostawić na pniu szkodziły by nowemu pokoleniu lasu zabierając małym drzewkom światło i składniki pokarmowe z gleby. Działania są tak zaplanowane i realizowane by zgodnie ze sztuką leśną wprowadzić nowe pokolenie lasu – informuje Grzegorz Cekus.

Działania zgodne z prawem

Nadleśnictwo Siewierz prowadzi gospodarkę leśną zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa na zasadzie zrównoważonego rozwoju. – Las gospodarczy musi pełnić funkcje społeczne, ekologiczne, ale musi też pełnić funkcje produkcyjne, gdyż jest źródłem niezbędnego dla gospodarki surowca, jakim jest drewno. Taki model gospodarki prowadzimy z powodzeniem od dziesięcioleci. Jego podstawą jest zasada zachowania trwałości lasu. Wymiernym efektem tej zasady i działania leśników jest to, że lasów w Polsce przybywa. Faktem jest, że lesistość wynosząca 21 proc. w 1945 r. wzrosła w 2018 r. do 31 proc. Zasadnym jest stosowanie cięć w lesie, który osiągnął wiek dojrzałości. Drewno pozyskane z dojrzałego – starego lasu to plon, na który pracują 3-4 pokolenia leśników, ponieważ tyle trwa jego kosztowna hodowla – wyjaśnia nadleśniczy. – W końcu przychodzi ten optymalny moment, by plon pozyskać. Zwłoka grozi zakłóceniem ładu przestrzennego leśnego ostępu – układ drzewostanów nie jest przypadkowy i jest tak kształtowany, by lasy były odporne na silne wiatry. Starzejące się drzewa są częściej atakowane przez choroby grzybowe i owady. W takiej sytuacji dochodzi do zgnilizny pnia – drzewa mogą stanowić zagrożenie i marnuje się cenny surowiec, jakim jest drewno. To drewno nie jest naszą własnością – jest własnością skarbu państwa, a więc też wszystkich obywateli. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa nie możemy doprowadzić do deprecjacji surowca na pniu i szkody dla skarbu państwa – dodaje.

Zmieniający się krajobraz

Jak zapewniają leśnicy, naturalnym jest zmieniający się krajobraz w lesie, czasami jednak potrzebna jest interwencja człowieka, który te zmiany przyspieszy. – Odwiedzając las, rzeczywiście można zauważyć, że krajobraz przyrodniczy się zmienia. Jest to normalny proces wynikający ze zmian pokoleniowych lasu. Skutkiem naszych działań jest tylko nieznaczne przyspieszenie takich zmian, za to z zachowaniem racjonalnych celów gospodarczych, które Lasom Państwowym zostały postawione. Zwracam uwagę na fakt, że patrząc na las, koniecznym jest zauważenie uporządkowanych zjawisk przyrodniczych rozpatrywanych w całości w bardzo długiej, nawet stuletniej i dłuższej perspektywie czasowej. Oceniając zmiany w leśnym środowisku przyrodniczym, nie można patrzeć na jego mały wycinek paru hektarów – jak w tym przypadku. Takie podejście zaburza ocenę dokonujących się procesów przyrodniczych. Pragnę zapewnić, że wszystkie prace, również te związane z usuwaniem drzew, wykonywane są z rozwagą, a przede wszystkim wiedzą i doświadczeniem pokoleń leśników – zaznacza przedstawiciel Nadleśnictwa Siewierz