[adrotate group="3"]
[adrotate group="3"]
[adrotate group="3"]
[adrotate group="9"]

Obiecywał, że po zakończeniu misji w Iraku przyjedzie do Polski i się ożeni. Przez kilka miesięcy wysyłał czułe listy i… prośby o pożyczki. Internetowy romans zawiercianki nie skończył się jednak happy endem.

Jak informuje policja, niefortunna znajomość rozpoczęła się w listopadzie ubiegłego roku. Oszust podający się za amerykańskiego żołnierza zaprosił 59-letnią zawierciankę do grona znajomych na jednym z portali społecznościowych. Następnie zaczął z nią flirtować. Łatwowierna kobieta uwierzyła we wszystko co pisał.

– Mężczyzna obiecywał, że zaraz po zakończeniu misji przyjedzie do niej i wspólnie ułożą sobie życie. Potrzebował jednak pomocy finansowej na wyrobienie dokumentów i uregulowanie opłat celnych. Mieszkanka Zawiercia zaciągała kolejne kredyty i wysyłała przelewy. Była tak zmanipulowana, że nie uwierzyła nawet kasjerce, która ostrzegała ją przed oszustwem i odmówiła wysłania przekazu. Nie chciała uwierzyć nawet własnej córce, która zbyt późno zorientowała się, że matka bezpowrotnie straciła dużą ilość gotówki – informują zawierciańscy funkcjonariusze.

Kobieta straciła łącznie 54 tys. złotych. Policja ostrzega przed podobnymi oszustwami, które są bardzo popularne na serwisach randkowych. Przestępcy wymyślają przeróżne historie, aby wyłudzić pieniądze.

[adrotate group="5"]
[adrotate group="5"]
[adrotate group="5"]
[adrotate group="9"]