Od 1 września mieszkańcy Dąbrowy Górniczej zapłacą więcej za wywóz śmieci. Stawka za odpady segregowane wynosić będzie 20 zł za osobę, a za niesegregowane – 40 zł.

Od wrześnie w Dąbrowie Górniczej obowiązywać będą nowe stawki za odbiór odpadów. Opłata za odpady segregowane wzrosła z 12 na 20 zł, a za niesegregowane – z 20 na 40 zł. Decyzja ta zapadła na czerwcowej sesji Rady Miejskiej.

Jak tłumaczą urzędnicy, nowa stawka to urealnienie ceny gospodarowania odpadami na terenie Dąbrowy Górniczej. Stawka obowiązująca do tej pory, czyli 12 zł od osoby, już od chwili przyjęcia generowała braki finansowe w systemie, w skali roku ponad 7 mln zł. Brakujące środki dopłacało miasto.

– Wzrost cen odbioru śmieci nie dotyczy tylko Dąbrowy Górniczej, ale także innych miast. Cześć z nich, jak np. Będzin czy Ruda Śląska, już zdecydowała o podwyżce cen, a pozostałe miasta będą musiały się z tym zagadnieniem zmierzyć w najbliższej przyszłości – wyjaśnia Janusz Nowiński, dyrektor Miejskiego Zakładu Gospodarowania Odpadami.

Pierwszą wpłatę w wyższej stawce mieszkańcy dębowego miasta będą musieli zapłacić do 15 października za wrzesień, na dotychczasowy indywidualny rachunek bankowy. W związku ze zmianą stawki nie trzeba składać nowej deklaracji.

Przypomnijmy. Wzrost cen wynika z kosztów funkcjonowania całego systemu – odbioru, transportu, odzysku i unieszkodliwiania odpadów komunalnych. Wpływ mają głównie czynniki rynkowe – cena energii elektrycznej, paliwa, wysokość płacy minimalnej i opłata za składowanie odpadów na składowiskach, czyli tzw, opłata marszałkowska.

Warto dodać, że więcej za wywóz śmieci zapłacą także m.in. mieszkańcy Jaworzna (22 zł za odpady segregowane i 43 zł za niesegregowane) i Będzina (21 zł za segregowane i 42 zł za niesegregowane). W Sosnowcu na razie urzędnicy nie planują podwyżek, ale przyglądają się wpływom od mieszkańców.

Skomentuj przez Facebook

5 KOMENTARZE

  1. Jak się daje do zarządzania zakładami nieudolnych kolesi i sponsoruje dodatkowo z tej działalności kluby sportowe to mamy właśnie takie efekty!

  2. Na śmieciach powinno miasto zarabiać
    Mieć do tego swój wlasny sprzęt od pojazdów transportujących po sortownie
    Ale wtedy jak by zarabiali niemieccy pośrednicy (firmy Transportujące)
    Ktoś nam wmawia ze tak musi być i nikt się nie przeciwstawia, ciężkie życie w ojczyźnie płacić należy za wszystko a jak nie to sami zabiorą w podatku…

    • Warto wiedzieć, że krajach Unii Europejskiej comiesięczne opłaty obywatelskie za śmieci zasilają lokalne administracje samorządowe które budują i utrzymują publiczne systemy gospodarki odpadami komunalnymi. JEST TO TAK ZWANY SYSTEM NATURALNEGO MONOPOLU GMINNEGO OKREŚLANY JAKO „IN HOUSE”. Osiągnięcia tego systemu, w którym tylko 10 procent odpadów trafia na składowanie – są podstawą unijnych wymogów dla całej Wspólnoty Europejskiej. U nas aferałowie uparli się aby comiesięczne opłaty polskich rodzin omijały samorządy i zasilały fundusz zysków firm kręcących lody na śmieciach. Wizytówką polskiej gospodarki odpadami są dzikie wysypiska lub płonące odpady na hałdach i w halach… Ekspert ze Szwecji a więc ze wzorcowego kraju wyznaczającego standardy dla całej Unii stwierdza: „fundamentalne znaczenie w sukcesie gospodarki municypalnej ma fakt – że w Szwecji, Danii, Niemczech, Austrii, Holandii, Belgii i w pozostałych krajach „starej Unii” w których system zadań publicznych realizowany jest przez spółki komunalne, w ramach in-house jest zdecydowanie tańszy. DLATEGO, ŻE Z SAMEJ DEFINICJI SPÓŁKI GMINNE POWINNY BYĆ NON PROFIT, BEZZYSKOWE. W związku z tym, to samo z siebie powinno prowadzić do sytuacji, gdzie na takim rozwiązaniu mieszkaniec gminy tylko zyskuje”…
      Mimo tej prostej i trafnej diagnozy ilustrującej to że wpuszczenie czynnika chciwości do usług komunalnych w odpadach generuje nieustający wzrost comiesięcznych opłat polskich rodzin – nadal wielu rżnie głupa, że wystarczy dobrze napisana specyfikacja przetargowa na wyłonienie operatora kręcenia lodów na comiesięcznych opłatach mieszkańców… Jeśli jedynym zadaniem gmin i ich związków jest ogłaszanie przetargów na wyłanianie tych co chcą wygodnie żyć z comiesięcznych opłat polskich rodzin – to mamy niekończący się wyścig cen według scenariusza – pb.pl/czarna-wizja-smieciowa-691523 … Elementami tego scenariusza są liczne pożary odpadów na składowiskach i w halach – bo to daje dodatkowe dochody od ubezpieczycieli… PORZUCONE „NICZYJE” ODPADY USUWANE NA KOSZT PODATNIKA z lasów i zagajników – TO TEŻ ZJAWISKO NIEZNANE W INNYCH KRAJACH EUROPY… Latające drony nad składowiskami i 24-godzinny monitoring śmieci – to wstydliwa specyfika polskiego systemu odpadów pod specjalnym nadzorem… Miejmy nadzieję, że w następnej kadencji rząd POsprząta również i to – i zajmie się implementacją unijnych zasad systemowych polegających na przejęciu gospodarki odpadami przez zakłady użyteczności publicznej non-profit i wyeliminowaniu czynnika chciwości – tak jak jest to w krajach których osiągnięcia wyznaczają standardy w tej dziedzinie dla całej Europy…

    • W Dąbrowie to miasto zarządza gospodarką śmieciową czy prywaciarz? Do tego z zagranicy?
      W Sosnowcu jak jest z tym? W Będzinie to spółka miejska.

  3. Przecież to w pierwszej kolejności uderza w mieszkańców osiedli i bloków mieszkalnych. Nawet jak ktoś będzie segregował to i tak będzie płacił więcej jak osoba niesegregująca. Zasada odpowiedzialności zbiorowej myślałem że prawie rzymskim szczególnie po II wojnie światowej powinna zniknąć a tu proszę taki numer.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here