Piłkarze Zagłębia przełamali się i po kompromitującej porażce w Nowym Sączu pokonali GKS Katowice 1:0. Strzelcem zwycięskiego gola okazał się Michał Fidziukiewicz.

W piątkowym hicie 22. kolejki Nice 1 Ligi piłkarze Zagłębia Sosnowiec pokonali GKS Katowice 1:0 i wrócili na pozycję wicelidera. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 47. minucie Michał Fidziukiewicz.

W porównaniu z meczem przeciwko Sandecji, trener Dariusz Banasik dokonał aż siedmiu zmian, a w bramce nieobecnego z powodu kontuzji Jakuba Szumskiego zastąpił Wojciech Fabisiak.

Pierwsza połowa w wykonaniu sosnowiczan była bardzo słaba. Drużyną dominującą była GieKSa. Zawodnicy z Katowic częściej atakowali i byli blisko zdobycia bramki.

Pierwszy gol mógł paść już w 8. minucie, kiedy to Mikołaj Lebedyński wyskoczył w polu karnym i minimalnie się pomylił, posyłając piłkę obok słupka. W 18. minucie katowiczanie ponownie stanęli przed szansą na strzelenie bramki, ale w sytuacji sam na sam z golkiperem Zagłębia lepszy okazał się Wojciech Fabisiak. Kolejną stuprocentową okazję gracze GKS-u zmarnowali w ostatniej minucie pierwszej połowy. Tym razem minimalnie chybił Tomasz Foszmański.

Po przerwie gracze Zagłębia wzięli sobie do serca okrzyki kibiców i ruszyli do walki. Już dwie minuty po wznowieniu gry dość nieoczekiwanie wyszli na prowadzenie. Konrad Michalak ruszył lewym skrzydłem, ograł Adriana Frańczaka i podał piłkę do Michała Fidziukiewicza, który pewnie uderzył i pokonał bezradnego Mateusza Abramowicza.

– Cieszę się z tej bramki, tym bardziej, że był to mecz derbowy. Po pierwszej połowie nasza gra nie wyglądała jednak najlepiej. Na szczęście po przerwie podnieśliśmy się i ta szybko strzelona bramka w jakimś stopniu ustawiła ten mecz – przyznał napastnik sosnowiczan.

Po zdobyciu bramki Zagłębie cofnęło się do obrony i broniło korzystnego rezultatu. Zaskoczeni obrotem sytuacji goście próbowali przebić się w pole karne sosnowiczan, ale ci dzielnie walczyli do samego końca i spokojnie czekali na swoje okazje do podwyższenia wyniku. Tych pojawiło się kilka, ale żadna z nich nie została zamieniona na bramkę. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Zagłębia, które w konfrontacji z katowickim zespołem, jest u siebie niepokonane już od ponad trzydziestu lat.

– Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Może nie z gry, ale na pewno z wyniku. Mecz z Sandecją mocno w nas tkwił i wiedzieliśmy, że musimy się zmobilizować na kolejny. W porównaniu do ostatniego spotkania zrobiliśmy siedem zmian i spodziewaliśmy się, że pierwsza połowa może nie wyglądać za dobrze. Do tego graliśmy pod wiatr i deszcz, i to też miało wpływ. Zwycięzców się jednak nie sądzi. Zespół pokazał charakter i determinację. Dziękuję kibicom, że w nas wierzyli i dopingowali – podsumował trener Dariusz Banasik.

Zdobyte trzy punkty pozwoliły na przeskoczenie katowiczan w ligowej tabeli. Gracze Zagłębia zajmują teraz drugie miejsce i do liderującej Chojniczanki tracą tylko dwa punkty. W czubie tabeli Nice 1 Ligi panuje jednak spory ścisk i najbliższe pojedynki zapowiadają się arcyciekawie.

W ten weekend, z powodu powołania trzech graczy do młodzieżowych reprezentacji Polski, piłkarze Zagłębia mają przerwę w ligowych rozgrywkach. Zamiast przełożonego na 12 kwietnia meczu z Górnikiem Zabrze, podopieczni Dariusza Banasika zagrają wielki mecz przyjaźni. Do Sosnowca przyjedzie bowiem Legia Warszawa. Spotkanie to zostanie rozegrane 25 marca o godz. 11.00.

Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 – Michał Fidziukiewicz (47.)

Zagłębie: Fabisiak – Budek Ż, Najemski (67. Wiktorski), Markowski, Udovicić – Matusiak, Milewski (46. Łuczak) – Michalak, Nowak Ż, Bartczak – Fidziukiewicz (75. Dudek).

GKS: M. Abramowicz – Frańczak Ż, Kamiński, Wisio, D. Abramowicz – Kalinkowski, Zejdler (90. Praznovsky) – Foszmańczyk, Lebedyński (64. Cerimagić), Jóźwiak – Prokić (58. Goncerz).

  • buk

    gieksa duzo lepsza

  • mare

    W tym wypadku wygrał gorszy, dobra gra gieksy przy zerowej skuteczności – w drugiej połowie się zemściło.

  • Z helikoptera

    Wynik mówi o tym kto był lepszy. Reszta to rzecz drugorzędna i subiektywna. Jedna bramka daje tyle samo punktów co pięć. Więc nie narzekajcie, lepszy zawsze wygrywa…

  • fsee

    Ja pierdziele.. co to za cyrki. Wygrali fuksem i takie świętowanie? Pycha kroczy przed upadkiem. Zero refleksji. Przecież ta drużyna nic sobą nie prezentuje. Na boisku czysta improwizacja, gra przypadku, nie widać założeń taktycznych.

  • Dodo

    Wynik cieszy, ale Zagłębie grało baaaardzo słabo. Wygraliśmy dzięki szczęściu, a wiadomo, że na szczęście nie można liczyć cały czas. Jeżeli coś się nie poprawi to w kolejnych meczach będziemy przegrywać.

  • Pingback: Zagłębie Sosnowiec zagra mecz przyjaźni z Legią Warszawa. Trwa sprzedaż biletów | Twoje Zagłębie()