W sobotę, 24 listopada w Dąbrowie Górniczej samochód należący do firmy, której miasto zleciło rewitalizację parku Hallera wpadł do nowej fontanny.

To drugie takie zdarzenie w ciągu kilku tygodni. Na początku września doszło tam do incydentu z udziałem samochodu dostawczego należącego do Dąbrowskich Wodociągów. Auto wjechał na wyłożoną płytami nieczynną jeszcze fontannę i zapadło się.

Niestety tak się kończy zawracanie samochodem na fontannie. Zapadnięte płytki to nie efekt pośpiechu, czy też źle wykonanej pracy, ale wjazdu samochodem na teren gdzie nigdy nie powinien się znaleźć– tłumaczył Bartosz Matylewicz, rzecznik Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej.

Wówczas straty wyceniono na ok. 100 tys. złotych. Tym razem koszt może być jeszcze większy. W wyniku zdarzenia uszkodzone zostały płyty chodnikowe, podświetlenie, ale także dysze fontanny. Co istotne, teren nie jest przeznaczony do jazdy samochodem.

Skomentuj przez Facebook

14 KOMENTARZE

  1. Projekt fontanny jest niebezpieczny! i tu nie chodzi o samochody, co to za konstrukcja? Po okresie gwarancji ryzyko poluzowania płyt i zapadnięcia się z człowiekiem stojącym na tych płytach jest ogromne. Powinna być kontrybucja stalowa nośna np. z teowników na które położono by i przytwierdzono na stałe te płyty. Pełna kratownica zabezpieczyłaby psikacze. Konserwację można robić pogłębiając fontannę. Ciekawe jak śnieg, deszcze i mróz rozwali fontannę. Woda się nie zbiera?

  2. Przetarg na bank wygrała firma kolesia,dlatego wszyscy zapłacimy za partactwo. No cóż na własne życzenie mamy nadal kolesiostwo, nawet za czasow PZPR tak nie było jak za czasow Podrazy i Bazylaka.

  3. Typowy bubel postkomunistycznej władzy „dombrowy”, tak oto kończy się wybieranie ludzi którzy po znajomości, układzie dają wygrywać w przetargach swoim „ziomkom”. tępe młoty z tych mieszkańców „dombrowy”, czy oni nie widzą kogo wybierają do rządzenia tymi pięknymi zielonymi terenami?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here