Na marzec 2019 roku planowane jest uruchomienie Roweru Metropolitalnego na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Rowerowa rewolucja w regionie trwa w najlepsze. Po zatrudnieniu oficera rowerowego – którym został znany radiowiec Marcin Dworak –  przedstawiciele GZM myślą już o uruchomieniu Roweru Metropolitalnego.

Z początkiem kwietnia pracę rozpoczął metropolitalny oficer rowerowy, który będzie naszym łącznikiem ze stowarzyszeniami i organizacjami, zrzeszającymi rowerzystów. Chcemy wsłuchiwać się w głos i opinie cyklistów oraz pokazywać mieszkańców, że rower jest dobrym środkiem transportu nie tylko podczas weekendowych wycieczek, ale również do przemieszczania się po mieście na co dzień. Wszystko wskazuje na to, że przyszły sezon otworzymy już z Rowerem Metropolitalnym i pod koniec czerwca chcemy ogłosić przetarg w tej sprawie – poinformowała Karolina Wadowska, członek zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Już wcześniej władze GZM sygnalizowały pomysł, aby jednym rowerem można było jechać na terenie całej metropolii, także wypożyczając go w jednym mieście i zostawiając w innym. – Jest to możliwe, bowiem w większości miast metropolii, system rowerów miejskich obsługuje ten sam operator – przekonywał kilka tygodni temu Kazimierz Karolczak, szef metropolii.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Za nami 100 dni funkcjonowania metropolii

Jeszcze w kwietniu lub w maju rozpocząć ma się procedura tzw. dialogu technicznego. Jego celem ma być znalezienie najlepszego modelu funkcjonowania systemu roweru miejskiego w metropolii. W trakcie tych prac określone zostaną m.in. postulowana liczba rowerów oraz typ systemu.

W budżecie metropolii na 2018 rok na rozwój Roweru Metropolitalnego przewidziano 6 mln zł.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE:

Budujemy dla Was tylko sloganem politycznym? Rowerzyści z Sosnowca apelują do prezydenta

Skomentuj przez Facebook

6 KOMENTARZE

  1. Trzeba było wrzucić zdjęcie zapchanej ul. Grota-Roweckiego i biednego rowerzystę próbującego tamtędy jechać tuż obok ocierających się o niego TIRów i autobusów (bo po chodniku nie wolno). Albo zdjęcie jakiejś ciasnej i zatłoczonej ulicy, na której za rowerzystą tworzy się kilometrowy korek, bo nijak się go nie da wyprzedzić. Idealnie pasowałoby do kwestii poruszania się rowerem po GOP.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here