Trwa śledztwo prokuratury w sprawie zdarzenia z centrum Katowic, podczas którego sprawca pociął twarz dwóm młodym sosnowiczankom. Jeden z mężczyzn usłyszał już zarzuty.

Prokuratura Okręgowa w Katowicach wyjaśnia okoliczności zdarzenia, do którego doszło w nocy z 31 marca na 1 kwietnia przy ulicy Piotra Skargi w Katowicach.

W czwartek (25 maja) prokuratura przedstawiła pierwsze zarzuty. Usłyszał je zatrzymany dzień wcześniej 20-letni Adrian O. z Piekar Śląskich.

Zatrzymany usłyszał zarzut pobicia dwóch mężczyzn, którzy stanęli w obronie okaleczonych kobiet.

– Z ustaleń śledztwa wynika, iż Adrian O. zadawał im uderzenia pięściami i kopał ich, narażając ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia – przekazała prokurator Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył stosowne wyjaśnienia.

– Prokurator po przesłuchaniu zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji – poinformowała prokurator.

Sprawca na zarzuty musi poczekać

Brutalna napaść w Katowicach - fot. KMP Katowice
Brutalna napaść w Katowicach – fot. KMP Katowice

Mężczyzna, który zadał uderzenia rozbitą butelką i spowodował obrażenia twarzy u mieszkanek Sosnowca, został rozpoznany przez pokrzywdzone i świadków.

– Obecnie jest on tymczasowo aresztowany w związku z inną sprawą. Przed przedstawieniem mu zarzutów, prokurator musi uzyskać jednak opinię biegłego lekarza medycyny sądowej, która określi charakter obrażeń ciała doznanych przez pokrzywdzone. Jest to wymóg wynikający z procedury karnej. Opinie uzyskane przez policję mają bowiem niepełny charakter i budzą zastrzeżenia prokuratora – podkreśla Marta Zawada-Dybek.

O sprawie dowiedzieli się 23 maja

Jak wynika z przekazanych w czwartek informacji, prokurator o postępowaniu prowadzonym w tej sprawie dowiedział się dopiero 23 maja, kiedy to policja przesłała akta sprawy do Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ w Katowicach, wraz z wnioskiem o wydanie zgody na publikację wizerunku sprawcy.

Wniosek ten stał się bezprzedmiotowy, ponieważ w tym samym czasie ustalona została tożsamość i miejsce pobytu 26-letniego Sebastiana K. z Siemianowic Śląskich.

– Nie są więc prawdziwe informacje przedstawiane w mediach w tej sprawie, że prokurator nie wyraził zgody na publikację wizerunku sprawcy – wyjaśnia katowicka prokuratura.

Jedna osoba wciąż poszukiwana

Policja szuka jeszcze jednego ze sprawców pobicia. Jak udało nam się dowiedzieć, katowiccy stróże prawa wiedzą kim jest, ale nie wiedzą gdzie obecnie przebywa.

– Jego zatrzymanie to teraz kwestia czasu – uspokaja Aneta Orman z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Przypomnijmy:

Do zdarzenia doszło w nocy z 31 marca na 1 kwietnia. Około godz. 3.30 w nocy grupa znajomych przebywała na przystanku przy Supersamie i czekała na autobus do domu. Na przystanku pojawiło się także trzech mężczyzn, wśród których był napastnik.

Zraniona kobieta z Sosnowca - fot. arch. prywatne
Zraniona kobieta z Sosnowca – fot. arch. prywatne

W pewnym momencie sprawca napaści chwycił jedną z kobiet i powiedział, że ma z nim pójść. Kobieta odmówiła, a w jej obronie stanęli znajomi.

Awantura bardzo szybko przerodziła się w bójkę. Mężczyzna, który zaczepił kobietę, przez cały czas trzymał w ręku butelkę z piwem. W czasie szarpaniny rozbił butelkę o chodnik i tzw. tulipanem pociął dziewczynom twarz – 18-latkę zranił w policzek, a 24-latkę w podbródek. Po chwili, wraz z dwoma kolegami, zbiegł z miejsca zdarzenia.

Brutalna napaść w Katowicach - fot. nagranie z monitoringu
Brutalna napaść w Katowicach – fot. nagranie z monitoringu

Przez półtora miesiąca policja nie potrafiła namierzyć sprawców, mimo że dysponowała nagraniem z monitoringu pobliskiego baru z kebabem. Dopiero kiedy same poszkodowane udostępniły nagranie na Facebooku, sprawa nabrała rozgłosu. Sprawcę rozpoznali internauci.

zagłębie-info

Skomentuj przez Facebook

3 KOMENTARZE

  1. najlepiej o trzeciej nad ranem ,to lepiej przebywać w domu. W sosnowcu ta pora jest bardzo niebespieczna ,jak nie scyzoryki to butelki po alkocholu mogą dosięgnąć.ludzie.boją się dzwonić na policje ,bo z tą interwencją może być różnie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here