27 września ukaże się kolejna książka urodzonej w Czeladzi blogerki i pisarki Magdaleny Majcher. Czy „Wszystkie pory uczuć. Jesień” również przypadnie do gustu czytelnikom?

Magdalena Majcher mimo młodego wieku ma ja już na swoim koncie trzy powieści – „Jeden wieczór w Paradise”, „Stan nie!błogosławiony” i „Matka mojej córki”. Wszystkie przypadły do gustu czytelnikom.

– Jestem pracoholikiem. Nawet jeśli nie pracuję nad żadną książką (w sensie, że nie jestem na etapie jej pisania), w mojej głowie już układają się fabuły kolejnych powieści. Samo pisanie zajmuje mi kilka tygodni. Zasiadam do komputera, kiedy już bohaterowie mocno domagają się uwagi. Mam taką potrzebę, aby jak najszybciej przelać na papier ich historie. Najchętniej pracowałabym wówczas bez przerwy, ale inne obowiązki – przede wszystkim dzieci – mi na to nie pozwalają. Mój mąż zawsze oddycha z ulgą, kiedy obwieszczam mu, że skończyłam pisać – mówi przy okazji premiery swojej trzeciej książki.

Książki Magdaleny Majcher - fot. MZ
Książki Magdaleny Majcher – fot. MZ

W najbliższą środę na rynku ukaże się kolejna powieść pt. „Wszystkie pory uczuć. Jesień”. Jest to pierwsza z cyklu powieści obyczajowych, podejmujących ważne życiowe tematy. Miłość i zdrada, trudne życiowe wybory, przeciwności losu i w końcu upragnione szczęście i spokój – z tym wszystkim spotkają się bohaterowie czterech powieści. A to wszystko w rytmie czterech pór roku.

O czym jest najnowsza powieść i czy znajdziemy w niej wątki związane z Zagłębiowskim Dąbrowskim? O to zapytaliśmy autorkę Magdalenę Majcher.

O czym jest Twoja najnowsza powieść?

Magdalena Majcher: Najogólniej mówiąc o tym, że najtrudniej przekracza się te granice, które narzucamy sobie sami. Główna bohaterka mojej najnowszej powieści pt. „Wszystkie pory uczuć. Jesień”, Hania, wychowała się w domu dziecka i, chociaż udało jej się wyrwać z nizin społecznych, założyła rodzinę i całkiem nieźle radzi sobie w dorosłym życiu, nadal ma bardzo niskie poczucie własnej wartości. To nie tylko powieść o szukaniu swojego miejsca na świecie, ale także o żałobie, życiu z wdowcem, problemach wychowawczych i… o odrobinie zdrowego egoizmu.

Czy znajdziemy w książce wątki związane z naszym regionem?

Książkowa Hania wychowała się w Zespole Opiekuńczo-Wychowawczym nr 3 w Sosnowcu, który znajduje się przy Szczecińskiej. Tak na marginesie, pani dyrektor z tamtejszego domu bardzo pomogła mi w pracach nad tą powieścią, opowiadając mi o prowadzonej przez siebie placówce i ogólnie o środowisku. Hania mieszka współcześnie w Sosnowcu, przy… No właśnie. W książce nie pada nazwa osiedla czy dzielnicy, ale jest mnóstwo wskazówek. Ciekawa jestem, czy ktoś odgadnie gdzie znajduje się dom książkowych Szydłowskich.

Najnowsza książka Magdaleny Majcher - fot. Arch. TZ
Najnowsza książka Magdaleny Majcher – fot. Arch. TZ

Jak długo pisałaś książkę?

Zależy, jak na to spojrzeć. Piszę książkę przez dobrych kilka miesięcy, spisuję w dwa, trzy tygodnie. Piszę, czyli zbieram materiały, rozmawiam z ludźmi, obmyślam fabułę, tworzę portrety bohaterów. Spisuję, czyli siadam przed komputerem i od rana do wieczora stukam w klawiaturę, od poniedziałku do niedzieli.

Jakie plany na kolejne miesiące?

Najnowsza książka otwiera cykl czterech powieści na cztery pory roku. Startujemy jesienią, książka „Wszystkie pory uczuć. Zima” ukaże się zaraz po Nowym Roku, później kolejno wiosna i lato, więc najbliższe miesiące zapowiadają się pracowicie.

Często powtarzasz, że uwielbiasz spotkania z czytelnikami. Gdzie w najbliższym czasie można Cię spotkać?

Najbliższe spotkania odbędą się w Czeladzi i Sosnowcu. 27 września o godz. 17.30 w bibliotece głównej przy 1 Maja w Czeladzi i 12 października w filii nr 20 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sosnowcu (przy Piłsudskiego). Początek o 17.00.

Postanowiłam połączyć spotkania autorskie promujące cykl „Wszystkie pory uczuć” ze zbiórką materiałów szkolno-biurowych dla domu dziecka przy Szczecińskiej. Zapraszam serdecznie na spotkania i bardzo proszę o dary dla domu dziecka, które przekażę osobiście na ręce pani dyrektor.