Po ostatnim „wodnym kryzysie” w Czeladzi, urzędnicy postanowili czerpać wodę z Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów.

Po ostatnim „wodnym kryzysie”, którego przyczyną była zanieczyszczona woda, władze Czeladzi postanowiły dołączyć do pozostałych miast naszego regionu i zaczęły czerpać wodę z katowickiego Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów.

W wodzie, która płynie w czeladzkich kranach zawiera jednak nieco więcej chloru. Dlaczego?

– Zwiększona ilość chloru to zalecenie sanepidu, które stosowane jest zawsze jako profilaktyka, po skażeniu wody. Uspokajam jednak, że stosowana dawka jest o połowę niższa od dopuszczalnej, a więc całkowicie bezpieczna dla zdrowia – uspokaja Zbigniew Szaleniec, burmistrz Czeladzi.

Część mieszkańców skarży się w serwisach społecznościowych, że po ostatnich wydarzeniach specjalnie obniżono ciśnienie wody. Informacji tych nie potwierdza burmistrz Szaleniec. – Jeżeli gdzieś taki przypadek występuje, to trzeba go zgłaszać do administratora budynku, aby znaleźć lokalną przyczynę – apeluje.

Bakterie w wodzie Czeladź Piaski - fot. Maciej Łukasik
Bakterie w wodzie Czeladź Piaski – fot. Maciej Łukasik

Jak podkreślają miejscy urzędnicy czeladzka woda jest w pełni bezpieczna i już wkrótce znów będzie można z niej korzystać.

– Wbrew potocznym opiniom nasza woda z ujęć głębinowych jest znakomita, zwłaszcza jeżeli chodzi o jej jakość zdrowotną i składniki mineralne. Wiem, że wyrażenie tej opinii po przypadku skażenia brzmi mało wiarygodnie, ale tak rzeczywiście jest – mówi Zbigniew Szaleniec.

Mieszkańcy Czeladzi od lat narzekają, że woda jest za twarda. Przez to bardzo często psują się urządzenia elektryczne, takie jak bojlery i pralki, a baterie zatykają się kamieniem. Przysparza to wiele kłopotów. Miasto postanowiło rozwiązać ten problem i wkrótce wybuduje stację uzdatniania wody, o czym mówił nam pod koniec ubiegłego roku Zbigniew Szaleniec. Inwestycją zajmie się Zakład Inżynierii Komunalnej.

– Miesiąc temu wyłoniono w przetargu firmę, która za ok. 3,5 mln zł zaprojektuje i wybuduje stację zmiękczania wody. Jestem przekonany, że dzięki tej inwestycji, Czeladź w niedalekiej przyszłości będzie miała najlepszą wodę w naszym regionie, nie tylko bardzo zdrową, ale i o właściwej miękkości. A Ci, którzy lubią ponarzekać na swoje miasto, stracą kolejny powód do narzekań – przekazał dziś burmistrz Szaleniec.

Przypomnijmy, że po wrześniowych perturbacjach z wodą, do dymisji podał się Sławomir Święch, prezes Zakładu Inżynierii Komunalnej w Czeladzi. Zastąpił go dotychczasowy zastępca dyrektora do spraw eksploatacji, Artur Smagorowicz. Funkcję tę będzie pełnił do czasu rozstrzygnięcia postępowania wyłaniającego nowego prezesa.

  • Kasia

    Twarda woda w Czeladzi? Chyba jaja sobie robicie. Mieszkam w Dąbrowie Górniczej, gdzie woda jest nieporównywalnie bardziej zakamieniona niż u moich rodziców w Czeladzi. W DG bez filtra trzeba odkamieniać czajnik po tygodniu, w Czeladzi wystarczy raz na miesiąc.