Zbigniew Szaleniec burmistrzem Czeladzi jest już od ponad dwóch lat. Co przez ten czas udało się zrobić i czego jeszcze mieszkańcy mogą się spodziewać?

Rozmawiamy w bibliotece i nie mogę nie zacząć od pytania o przebudowę urzędu miasta. Jak przebiegają prace?

Zbigniew Szaleniec: Wszystko przebiega zgodnie z planem. Co prawda, z całym remontem ruszyliśmy z kilkumiesięcznym opóźnieniem, ale warto było poczekać, aby projekt przebudowy spełniał nasze oczekiwania. Prace rozpoczęły się w listopadzie ubiegłego roku i przebiegają zgodnie z ustalonym harmonogramem. Mam nadzieję, że pod koniec sierpnia urząd będzie gotowy, a mieszkańcy nie będą już musieli się go wstydzić. Bardzo mnie cieszy, że obiekt będzie przyjazny dla osób niepełnosprawnych.

Za nami już ponad dwa lata, odkąd jest Pan burmistrzem Czeladzi. Jak oceni Pan ten okres?

Oceniam go pozytywnie. Uważam, że nie zmarnowaliśmy tego czasu. Jednym z najważniejszym efektów naszej działalności jest zmiana wizerunku miasta. Poprzednia kadencja była dla Czeladzi okresem stagnacji. W ciągu dwóch ostatnich lat przekonaliśmy wiele osób, że nasze miasto ma bardzo duży potencjał, że może szybko się rozwijać i zmieniać. Z tego jestem najbardziej zadowolony.

PRZECZYTAJ: Jaka przyszłość czeka czeladzkie szkoły?

Którą z inwestycji można uznać za sukces?

Było ich naprawdę bardzo dużo i trudno teraz wskazać, która z nich jest najlepsza czy najważniejsza. Już na początku mojej kadencji zapowiadałem, że chcę zmienić oblicze centrum miasta. Przebudowaliśmy i odnowiliśmy śródmieście, w tym cały teren wokół magistratu i parki go otaczające. Po zakończeniu wszystkich prac zajmiemy się też ulicą Katowicką.

Jednym z priorytetów jest też dla nas stare miasto. Pracujemy bardzo intensywnie nad tym, aby to miejsce odżyło i mieszkańcy chcieli tam przychodzić i spędzać swój wolny czas. Rynek już tętni życiem. Organizowane przez nas imprezy przyciągały tłumy. Powstało kilka nowych lokali. Mamy plany co do remontów budynków wokół rynku. Zachęcamy właścicieli kamienic do odnawiania elewacji. Nową ozdobą starówki jest rzeźba Katarzyny Włodyczkowej, czyli słynnej „czeladzkiej czarownicy”.

Odsłonięcie rzeźby Katarzyny Włodyczkowej – fot. MŁ

Zadbaliśmy również o Piaski. To istotna dzielnica naszego miasta, której mieszkańcy mają poczucie pewnej autonomii. Przez lata uznawali, że będąc nieco na uboczu, są pomijani. Postanowiliśmy to zmienić. Zbudowaliśmy plac Victora Viannaya i otworzyliśmy Kopalnię Kultury, która stała się bardzo ważnym obiektem na mapie miasta. Na tym jednak nie koniec. Przed nami jeszcze szereg kolejnych inwestycji, które z pewnością ucieszą mieszkańców tej części miasta.

Kopalnia Kultury w Czeladzi – fot. Mateusz Załęski

Pamiętaliśmy też Zarzeczu, położonym w zachodniej części Czeladzi. Na osiedlu Piłsudskiego przez kilkadziesiąt lat stał niezagospodarowany plac. Postanowiliśmy to zmienić. Chcemy, aby ta przestrzeń służyła czeladzianom. Prace trwają i będą kontynuowane w tym roku.

PRZECZYTAJ: Kopalnia Kultury w Czeladzi otwarta

Wizytówką naszego miasta jest dziesięć parków. W tym zakresie wiele również zrobiliśmy. Wyremontowaliśmy park Kościuszki i Harcerski Park Kamionka. Przygotowaliśmy już projekt i złożyliśmy wniosek o dofinansowanie na remont parku Grabek. W tym roku planujemy też rewitalizację parku Prochownia na Piaskach.

Konsekwentnie wzbogacamy bazę sportową. Czeladź przez lata nie miała kortów tenisowych. W ubiegłym roku wybudowaliśmy je na stadionie Górnika Piaski, który również przeszedł już część planowanej modernizacji. Ciąg dalszy prac zrealizowany będzie w tym roku.

Hala w Czeladzi - fot. UM Czeladź

Wiele zmian zaszło w oświacie. Rozwinęliśmy ważną dla mieszkańców placówkę, czyli Żłobek Miejski. Wykonaliśmy kapitalny remont, podwoiliśmy ilość miejsc żłobkowych i przeprowadziliśmy termomodernizację głównego obiektu. Powstał również oddział żłobkowy na Piaskach. Placówki szkolne wzbogaciły się o nowe obiekty sportowe. Przy Szkole Podstawowej nr 7 wymieniliśmy nawierzchnię na boisku piłkarskim oraz wybudowaliśmy boisko wielofunkcyjne, które zimą, jako lodowisko, jest oblegane przez najmłodszych mieszkańców Czeladzi, i nie tylko. Pod koniec ubiegłego roku powstała też hala o tak zwanej lekkiej konstrukcji wybudowana przy Miejskim Zespole Szkół.

Ta inwestycja jest akurat krytykowana przez opozycję.

Nie ukrywam, że mamy z nią problem, ponieważ wykonawca, mimo wcześniejszych zapewnień, nie spełnił naszych oczekiwań. Obiekt jest niedogrzany, a zbyt niska temperatura uniemożliwia aktualnie prowadzenie w nim zajęć. Zrobimy jednak wszystko, aby jak najszybciej służył on dzieciom i młodzieży. W tej chwili przeprowadzana jest fachowa ekspertyza techniczna. Po zapoznaniu się z nią, ustalimy, co należy poprawić.

PRZECZYTAJ: Jakim burmistrzem jest Zbigniew Szaleniec?

Opozycja zarzuca Panu, że miasto, owszem rozwija się, ale dzięki kredytom. Jak Pan odniesie się do tych krytycznych uwag?

Bronią mnie inwestycje i ilość środków, jakie na nie wydaliśmy w ciągu tych dwóch lat. Liczby nie kłamią. Na inwestycje wydaliśmy ponad 30 milionów złotych. Warto zauważyć, że tylko na jedną z nich, czyli na rewitalizację śródmieścia zaciągnęliśmy pięciomilionową pożyczkę w ramach programu JESSICA. Jest to specjalny fundusz, który udziela kredytów na niezwykle korzystnych warunkach, z piętnastoletnim okresem spłaty i odsetkami w wysokości zaledwie 1%. Wszystkie pozostałe inwestycje zrealizowaliśmy z własnych środków.

Zbigniew Szaleniec - fot. MZ

Wyemitowane zostały jednak obligacje miejskie.

Środki te w całości przeznaczyliśmy na spłacenie starych długów, zaciągniętych jeszcze przez moich poprzedników. W ostatnich dwóch latach spłaciliśmy łącznie ponad 20 milionów złotych wcześniejszych zobowiązań. Większość tej kwoty pochodziła z obligacji, a pozostała część z dochodów własnych. Aktualnie miasto nie ma już żadnych zaległości płatniczych, a stare zadłużenie wciąż maleje.

CZYTAJ DALEJ: