W ręce czeladzkich stróżów prawa wpadł 28-letni mieszkaniec Sosnowca, który na ulicy zaatakował swoją żonę, ukradł telefon komórkowy i ubliżał jej matce.

Na początku sierpnia 26-letnia kobieta wraz z dziećmi wyprowadziła się z mieszkania zajmowanego wspólnie z 26-letnim mężem. Małżonek nie miał jednak zamiaru zrywać kontaktu z żoną.

– W miniony piątek, 1 września, około godziny 5.00 nad ranem wsiadł do autobusu, którym jego żona wracała z pracy do mieszkania jej matki. Zaatakował, gdy oboje wysiedli na przystanku w Czeladzi. Obezwładniona kobieta straciła telefon w czasie, gdy próbowała porozmawiać ze swoją matką – przekazał Paweł Łotocki z Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.

Wezwani na miejsce czeladzcy policjanci już po chwili zatrzymali domowego oprawcę. Mundurowi odzyskali też skradziony telefon. Dalszym losem 28-latka zajmie się teraz sąd i prokurator.

– Decyzją prokuratora mężczyzna został objęty policyjnym dozorem. Ma także zakaz zbliżania się do swojej żony i teściowej – dodał Paweł Łotocki.

Niesfornemu mieszkańcowi Sosnowca grozi teraz nawet 12 lat więzienia.

zagłębie-info