W kwietniu uruchomione zostaną autobusowe linie metropolitalne. Jest to system połączeń autobusowych ZTM, dzięki którym będzie można przemieszczać się między gminami i miastami.

Celem autobusowych linii metropolitalnych jest wzrost oferty transportu publicznego w GZM. Prace nad metroliniami rozpoczęły się na przełomie marca i kwietnia 2020 r. Ponad rok trwały konsultacje i ustalenia z prezydentami, burmistrzami i wójtami na temat przebiegu linii metropolitalnych.

Dużym wyzwaniem było zweryfikowanie oczekiwań samorządów pod kątem możliwości ich obsługi. Szybko okazało się, że plany zarządu GZM rozbieżne są z oczekiwaniami lokalnych samorządów czy pasażerów. Tak było m.in. w przypadku Sosnowca, gdzie zapowiedziano likwidację linii nr 815, którą ma zastąpić linia M4.

– Jesteśmy po rozmowach z ZTM w sprawie nowego rozkładu jazdy i nowych linii autobusowych. Zmieniamy komunikacje na lepsze. Idzie to w dobrą stronę i myślę, że po archaicznym KZK GOP zostaną tylko naklejki na niektórych przystankach – przekonuje Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Do końca 2021 roku, w ramach linii metropolitalnych, ma funkcjonować 31 linii (22 linie metropolitalne i 9 linii dowozowo-odwozowych). Co 6 miesięcy metropolia będzie dokonywała analizy połączeń z wykorzystaniem m.in. nowego systemu liczenia pasażerów. Wszystkie zbierane uwagi będą na bieżąco weryfikowane i zmiany będą dokonywane tam, gdzie będzie to najbardziej potrzebne.

Jak będą działać metrolinie?

Autobusy będą kursować pomiędzy największymi ośrodkami transportowymi – tam, gdzie leżą główne ciągi komunikacyjne. Pierwsze z nich, tzw. linie podstawowe, będą uruchomione w kwietniu 2021 r. Linie będą często obsługiwać duże miasta, charakteryzujące się znacznymi potokami pasażerskimi.

W kolejnym etapie, planowanym do uruchomienia w połowie tego roku, wyjadą linie uzupełniające, integrujące obszary metropolii. W ostatnim z etapów wyjadą na trasy linie, których celem będzie zwiększenie dostępności do wszystkich wcześniej wprowadzonych metrolinii.

Linie metropolitalne zwiększą dostępność komunikacji publicznej, ponadto będą w zasięgu pasażerów, dzięki innym, uzupełniającym połączeniom – ich częstotliwość zostanie dostosowana do oczekiwań klientów.

Warto dodać, że priorytetem dla GZM w zakresie komunikacji publicznej nadal pozostaje transport szynowy (połączenia kolejowe i tramwajowe), a jego uzupełnienie stanowi komunikacja autobusowa i trolejbusowa. Metrolinie mają poprawić dostępność komunikacyjną w metropolii do czasu, aż powstanie sztandarowy projekt GZM, czyli kolej metropolitalna.

Proponowany przebieg linii metropolitalnych

Ten wątek wzbudza największe kontrowersje. Niektóre propozycje zmian oznaczają spore rewolucje, bowiem pierwotnie zakładano m.in. że linia 835 nie pojedzie już do Katowic a kursować będzie jedynie na terenie Sosnowca. Ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu. Zmiany jednak dotyczyć będą linii 801, 811 i 831, które mają zniknąć z siatki połączeń ZTM. Natomiast trasa linii nr 815 ma zostać zmodyfikowana.

Wszystkie metrolinie oznaczone będą literą M. W pierwszym etapie, czyli 5 kwietnia, zostaną uruchomione linie podstawowe, obsługujące trasy o znacznych potokach pasażerskich, łączących duże miasta. Jako pierwsze na trasy ruszą linie: M1 Katowice – Gliwice przez Drogową Trasę Średnicową, M2 Katowice – Dąbrowa Górnicza, M4 Sosnowiec – Katowice, M18 Gliwice – Tychy, M24 Katowice – Zabrze i AP z Katowic na lotnisko w Pyrzowicach.

W kolejnych miesiącach, około połowy roku, na trasy wyjadą linie uzupełniające, integrujące obszar metropolii. W ostatnim stadium zaczną kursować autobusy dowozowe, zwiększające dostępność pozostałych. Jak przekonują przedstawiciele GZM oferta dla pasażerów ma być polepszona i ma zachęcić do korzystania z komunikacji miejskiej.

Czy tak się stanie? Część sosnowieckich radnych już teraz ma co do tego wątpliwości. Ich obawy podzielają także mieszkańcy, którzy przyznają, że wpływ na to, czy kierowcy wybiorą komunikację miejską od własnego środka lokomocji mają m.in. czas przejazdu, częstotliwość kursów, cena biletów oraz atrakcyjność oferty, a ta póki co wywołuje więcej obaw.

Trwają ostatnie rozmowy z przedstawicielami miast i gmin w sprawie ostatecznego przebiegu tras poszczególnych linii. Zgłaszane przez samorządowców uwagi zdecydują o finalnej ilości i lokalizacji przystanków w poszczególnych miejscowościach.