Policjanci pełniący służbę na terenie Dąbrowy Górniczej zatrzymali mieszkańców powiatu zawierciańskiego. Tor jazdy pojazdu wzbudził u mundurowych podejrzenia, jak się okazało słuszne. Kierowca i pasażer zostali zatrzymani.

Mundurowi z oddziału prewencji policji w Katowicach pełniący służbę na terenie zbiornika wodnego Pogoria 4 zauważyli nissana jadącego drogą techniczną i rowerową wzdłuż brzegu jeziora. Oprócz tego, że pojazd poruszał się drogą dla niego nie przeznaczoną, podejrzenia mundurowych wzbudził styl jazdy „wężykiem”.

Po zatrzymaniu go do kontroli okazało się, że za kierownicą osobówki siedział 40-letni mężczyzna, od którego policjanci wyczuli silną woń alkoholu. Gdy przeprowadzili badanie jego stanu trzeźwości okazało się, że ma on w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.

Wraz z kierowcą osobówki podróżował pasażer, który był mocno pobudzony i dziwnie się zachowywał. Policjanci zaczęli podejrzewać, że 35-latek może coś ukrywać. Nie mylili się. Znaleźli przy nim blisko 40 porcji amfetaminy. Rajd brzegiem zbiornika wodnego nie skończył się dla nich dobrze. Policjanci zatrzymali kierowcę, który tym samym stracił również prawo jazdy.

Samochód przekazano prawowitemu właścicielowi, czyli szefowi mężczyzn, który go im użyczył w dobrej wierze. Jak powiedział, od niedzielnego popołudnia nie są już jego pracownikami. Do policyjnego aresztu doprowadzono obydwu. Śledczy przedstawiali pierwszemu z nich zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, zagrożony karą do 2 lat więzienia. Drugi z zatrzymanych odpowie za posiadanie narkotyków, za co może trafić do więzienia na 3 lata. Wkrótce obaj staną przed obliczem sądu.