Kubuś Michalak, czterolatek z Sosnowca u którego zdiagnozowano neuroblastomię, zmarł w sobotę, 9 maja.

Czterolatek z Sosnowca walczył z poważną chorobą. Pewnego dnia u chłopca pojawiła się gorączka. Pediatra rozkładał ręce, wyniki morfologii były książkowe. Lekarz nie potrafił znaleźć przyczyny choroby. Dolegliwości jednak nie ustępowały. – Kubuś dostał 38,5 stopnia gorączki. Była ona zbijana, ale co chwilę powracała. Leki nie pomagały, nie było też żadnej poprawy – mówiła nam we wrześniu Aleksandra Michalak, mama 4-letniego Kubusia.

Kolejne badania nie wskazywały na nic poważnego. Dopiero badanie USG wykazało, że chłopiec ma w brzuchu guza wielkości grejpfruta. Po wszystkich badaniach potwierdzono wstępną diagnozę – neuroblastoma IV stopnia z przerzutami do węzłów chłonnych, wątroby oraz szpiku.

Od tego momentu rozpoczęła się nierówna walka o życie chłopca. Niestety, leczenie okazało się bardzo kosztowne – jego koszt to blisko milion złotych. Immunoterapia dla dzieci w Polsce nie jest refundowana. Z pomocą przyszli mieszkańcy, którzy organizowali festyny i internetowe aukcje. Dzięki ogromnemu sercu i zaangażowaniu wielu osób udało się zebrać całą kwotę potrzebną na leczenie chłopca.

Niestety, dzielny 4-latek z Sosnowca przegrał nierówną walkę. – Dostaliśmy smutną wiadomość, że parę minut po 19:00 kolega naszego Natanka, Kubuś Michalak zmarł, stoczywszy nierówną ostatnią bitwę z rozsiewem neuroblastomy – podano na profilu Natana Gajka, kolegi Kubusia, który również walczy z poważną chorobą.