Do dramatycznego karambolu doszło w niedzielę wieczorem na S1 w Jaworznie. 19 osób zostało rannych, jedna nie żyje.
Jak informuje policja, do wypadku z udziałem dwudziestu jeden samochodów doszło około godziny 22:00.
– Na dwóch pasach, w kierunku Częstochowy i Bielska, zderzyło się dwadzieścia jeden samochodów. W wypadku rannych zostało dziewiętnaście osób. Niestety 36-letni kierowca Audi nie żyje. W szpitalu pozostaje jeszcze siedem osób, w tym czwórka dzieci – mówi Tomasz Obarski, rzecznik KMP w Jaworznie.
Jak podaje policja, najprawdopodobniej przyczyną wypadku był silny dym pochodzący z palących się pod wiaduktem opon.
– Kierowca, który jako pierwszy wjechał w kłęby czarnego dymu, gwałtownie zahamował. Kolejne samochody wpadały w kierowany przez niego samochód ciężarowy – relacjonuje Obarski.
Na miejscu karambolu, do późnych godzin nocnych, pracowało trzynaście zastępów straży pożarnej, policja i prokurator. W akcji brał udział także helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał najciężej poszkodowanych do szpitali w Sosnowcu i Katowicach.
Droga w tym miejscu była całkowicie zablokowana przez cztery godziny.



















