15 lat więzienia dla Jarosława R. i 13 lat dla Beaty Ch. – to prawomocny już wyrok dla rodziców oskarżonych o zabicie osiem lat temu niespełna dwuletniego Szymona z Będzina.
W czwartek, 24 maja, Sąd Apelacyjny w Katowicach zaostrzył kary dla rodziców chłopca. Z 12 lat więzienia na 15 lat – dla ojca i z 10 na 13 lat – dla matki. Prokuratura domagała się dożywocia. Obrońcy rodziców zapowiedzieli, że będą rozważali kasację do Sądu Najwyższego.
Ta historia wstrząsnęła niemal całą Polską. 2-letni Szymon zmarł w lutym 2010 roku w wyniku obrażeń po silnym uderzeniu w brzuch przez ojca. Chłopiec przed śmiercią przeszedł prawdziwą gehennę, która trwała kilka dni. Jego ciało zostało porzucone w stawie w Cieszynie. Przez dwa lata nie było wiadomo, kim jest odnaleziony w stawie chłopczyk. Rodziców zatrzymano dopiero w czerwcu 2012 roku.
Katowicki Sąd Okręgowy w czerwcu ub.r. skazał ojca Szymona na 12, a matkę na 10 lat za zabójstwo z tzw. zamiarem ewentualnym. Sąd Apelacyjny w czwartek zaostrzył rodzicom kary.
Prokuratura, która przed sądem I instancji domagała się dla oskarżonych po 15 lat więzienia, przed złożeniem apelacji zmieniła stanowisko i domagała się dla rodziców Szymona dożywocia, co wymagałoby uchylenia wyroku Sądu Okręgowego.
Obrona rozważa odwołanie się od wyroku do Sądu Najwyższego.















