W meczu czternastej kolejki PlusLigi siatkarze MKS-u Będzin musieli uznać wyższość Asseco Resovii i przegrali w Rzeszowie w trzech setach.

Gracze z królewskiego miasta mają za sobą ostatni wyjazd w tym roku. Niestety, nie było żadnej sensacji i przegrali z faworyzowanym zespołem z Rzeszowa. Wicemistrzowie Polski od samego początku prowadzili grę i konsekwentnie dążyli do kolejnego w sezonie zwycięstwa.

Pierwsze dwa sety miały podobny przebieg. Będzinianie rozpoczęli od błędów w ataku, a gospodarze z każdą kolejną minutą powiększali swoją przewagę. Najlepiej punktującymi w pierwszym secie zawodnikami byli Bartłomiej Lemański w Resovii oraz Rafael Araujo w MKS-ie. Po kilku jego zgranych akcjach udało się zniwelować nawet część strat (18:22), ale miejscowi szybko odpowiedzieli i wygrali tę część spotkania do 20.

W drugim secie niewiele się zmieniło. Gracze z Podkarpacia nadal mieli przewagę i szli po swoje. Będzinianie znów mieli problem z przyjęciem i dopiero pod koniec zmniejszyli straty (15:20). Końcówka należała jednak do gospodarzy, którzy lepiej sobie poradzili w ataku i zakończyli drugą partię do 17.

W trzeciej odsłonie po raz kolejny lepiej rozpoczęli miejscowi. Ekipa MKS-u nawiązała jednak kontakt punktowy z rywalem (4:5). Gra wyrównała się, ale podopieczni Stelio DeRocco nie byli w stanie doprowadzić do remisu. Resovia zagrała świetnie w zagrywce i zakończyła pojedynek 25:18.

Najlepszym zawodnikiem meczu został wspomniany już Bartłomiej Lemański. Kolejnym rywalem MKS-u będzie Espadon Szczecin.

Asseco Resovia Rzeszów – MKS Będzin 3:0 (25:20, 25:17, 25:18)