MKS Dąbrowa Górnicza po zaciętym spotkaniu w Szczecinie przegrał z Kingiem 67:73 w pierwszej kolejce Energa Basket Ligi.

W pierwszej kolejce Energa Basket Ligi MKS Dąbrowa Górnicza rozegrał bardzo zacięty i wyrównany bój z Kingiem Szczecin. O porażce dąbrowian przesądziła czwarta kwarta.

Pierwsza kwarta należała do gospodarzy. Już od pierwszych minut wyróżniał się Cleveland Melvin i to głównie dzięki niemu King miał inicjatywę ofensywną. Gracze MKS-u próbowali reagować, ale po dziesięciu minutach to King prowadził 24:14.

W drugiej kwarcie MKS wziął się za odrabianie strat. Po rzucie wolnym Michała Nowakowskiego zbliżył się już na zaledwie dwa punkty. Z każdą kolejną minutą Zagłębiacy systematycznie odrabiali straty i po pierwszej połowie to oni wygrywali 32:31.

Trzecią kwartę również lepiej rozpoczęli dąbrowianie. Gracze Alessandro Magro prowadzili już nawet 40:33. King nie zamierzał się poddawać i próbował atakować. MKS wygrywał już 49:40, ale gospodarze w końcówce odrobili pięć punktów (49:45).

Ostatnią część meczu szczecinianie rozpoczęli od efektywnego ataku, a dzięki trafieniu Jakuba Schenka szybko wrócili na prowadzenie. W grze MKS-u zabrakło skuteczności i to przesądziło o porażce. King ostatecznie zwyciężył 73:67.

Cleveland Melvin był najlepszym graczem Kinga – zdobył 22 punkty, 3 zbiórki i 3 asysty. W ekipie MKS-u liderem okazał się Sacha Killeya-Jones. Zawodnik zanotował 16 punktów, 10 zbiórek i 2 asysty.

Za tydzień MKS Dąbrowa Górnicza zagra na wyjeździe z Legią Warszawa (5 września, godz. 19.30).

King Szczecin – MKS Dąbrowa Górnicza 73:67 (24:14, 7:18, 14:17, 28:18)

King: Cleveland Melvin 22, Jakub Schenk 17, Kasey Hill 11, Mateusz Zębski 8, Dominik Wilczek 6, Adam Łapeta 5, Thomas Davis 2, Mateusz Bartosz 2.

MKS: Sacha Killeya-Jones 16 (10 zb), Elijah Wilson 12, Mikołaj Ratajczak 8, Lee Moore 8, Michał Nowakowski 7, Jakub Motylewski 7, Ivan Karačić 5, Andy Mazurczak 4, Marek Piechowicz 0, Konrad Dawdo 0.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here