W autobusach linii lotniskowych pojawią wkrótce defibrylatory AED. Zarząd Transportu Metropolitalnego ogłosił właśnie postępowanie na zakup piętnastu takich urządzeń oraz przeszkolenie kierowców z ich obsługi.

Już wkrótce w metropolitalnych autobusach na lotnisko pojawią się defibrylatory AED. – Bezpieczeństwo i zdrowie naszych pasażerów są dla nas priorytetowe. Dlatego zdecydowaliśmy na zakup defibrylatorów – mówi Małgorzata Gutowska, dyrektor Zarządu Transportu Metropolitalnego.

– Mamy nadzieję, że będą używane jak najrzadziej. Natomiast kiedy już będą potrzebne, na pewno zwiększą szanse na uratowanie życia. Mogą one zostać wykorzystane nie tylko w pojazdach, ale również na przystankach, zanim na miejsce dotrze pogotowie ratunkowe – dodaje.

Jak informują przedstawiciele Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, przetarg powinien zostać rozstrzygnięty jeszcze w lutym, a zwycięzca postępowania będzie miał 14 dni na dostarczenie defibrylatorów, które niezwłocznie trafią do wszystkich autobusów, obsługujących linie lotniskowe.

Urządzenia zostaną przekazane przewoźnikom w ramach użyczenia, ich właścicielem będzie ZTM. Będą one dostępne najprawdopodobniej u kierowców, którzy przejdą specjalne szkolenie z ich obsługi. – Przeprowadzimy również akcję informacyjną, tak aby pasażerowie byli świadomi, że defibrylatory są na wyposażeniu autobusów – mówi Małgorzata Gutowska. Do tej pory tego typu urządzenia nie były dostępne w pojazdach Zarządu Transportu Metropolitalnego.

Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny analizuje rytm pracy serca osoby poszkodowanej i podejmuje decyzję o tym, czy jest konieczna defibrylacja. Urządzenia są na tyle proste w obsłudze, że mogą być używane również przez osoby bez przeszkolenia medycznego.

Skomentuj przez Facebook

11 KOMENTARZE

  1. Niewątpliwie są to urządzenia jak najbardziej potrzebne(ratujące życie) ale jak to się ma do transportu publicznego?Otóż mieszkam w bezpośrednim miejscu gdzie te lotniskowe autobusy przejeżdżają kilkanaście razy w ciągu doby.W każdym z nich jedzie nie ważne o której godzinie dwie do pięciu osób,natomiast 40stka,czy 807 prawie zawsze są pełne,więc pytam, w tych zwyczajnych liniach nie ma zagrożenia dla życia bo nimi jadą robole a nie pseudo biznesmeni z wakacji?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here