Tomasz Hołota podpisał roczny kontrakt z Zagłębiem z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Doświadczony środkowy pomocnik będzie występował w sosnowieckim klubie z numerem 21.

Tomasz Hołota to kolejny zawodnik, który będzie reprezentował barwy sosnowieckiego klubu. Dlaczego ten doświadczony piłkarz wybrał akurat Zagłębie? – Zagłębie było bardzo konkretne w rozmowach i jestem zadowolony z tego wyboru – przyznaje środkowy pomocnik.

28-letni Tomasz Hołota rozwinął swoją karierę piłkarską w GKS-ie Katowice, gdzie grał 4 lata. Występował także m.in. w Polonii Warszawa, Śląsku Wrocław, Arminii Bielefeld. Grał także w reprezentacji Polski U-19 i U-20.

Od sezonu 2017/2018 Tomasz Hołota grał w Pogoni Szczecin. Od tamtej pory rozegrał 33 mecze, w których strzelił jednego gola i zaliczył dwie asysty. Ostatni raz założył koszulkę Portowców 26 września 2018 roku w spotkaniu pierwszej rundy Pucharu Polski z GKS Katowice (1:1 po dogrywce, 4:3 w rzutach karnych).

– Jestem teraz w Zagłębiu, gdzie będę miał szansę odbudować się piłkarsko. W styczniu miałem wyciętą przepukliną dyskową, ale już dawno jest po problemie. Teraz chciałbym wrócić do poważnej gry i pomóc Zagłębiu w realizacji celu, jakim jest powrót do Ekstraklasy – mówi Hołota.

Łącznie Hołota w rodzimej ekstraklasie zaliczył 143 spotkania i strzelił 9 bramek. – Do kontraktu z Tomaszem Hołotą przymierzaliśmy się dość długo, jednak sprowadzenie zawodnika z Ekstraklasy do I ligi to zawsze niemały problem. Szczególnie takiego w najlepszym piłkarskim wieku, z przeszłością w Arminii, Śląsku czy Pogoni – zauważa Marcin Jaroszewski, prezes Zagłębia Sosnowiec.

Prezes Zagłębia jest spokojny o przyszłość

Sternik sosnowieckiego klubu wierzy, że transfer Hołoty to dobry ruch. Marcin Jaroszewski jest także spokojniejszy o przyszłość. – Wierzę, że Tomek pomoże nam od zaraz, bo kontuzje i kartki póki co demolują nasze plany. Grzelak, Kraczunow, Babiarz, Miszta czy Góral szybko nie wrócą. Może Ryndak nieco wcześniej. Powoduje to wiele stresu, ale też dzięki tej sytuacji szybciej dojrzewa młodzież i możemy się cieszyć z postawy Radkowskiego, Siniora, Seedorfa, Stewarda i reszty młodej gwardii. Czekamy też na poważny debiut Szweda, który bardzo dobrze wygląda na treningach. Gdy już wszyscy będziemy zdrowi, z pewnością trener będzie miał większą świadomość posiadanego potencjału, bo przecież sprawdzonego w bojach. Ważne, że Matko przeżywa trzecią młodość, gra jakby wpadł do kociołka „Panoramixa”. Taka postawa naszego nestora i teraz jeszcze obecność Tomka Hołoty, ostatnia wygrana i gol w dziesięciu, na pewno budują szatnię. Coś zaczyna się dziać – uważa prezes Jaroszewski.

Blisko do domu

Tomasz Hołota pochodzi z Katowic, więc nie będzie żadnych problemów z dojazdem na treningi i mecze. – O Zagłębiu mogę mówić w samych superlatywach. To bardzo dobrze zorganizowany klub. Znam dużo kolegów z szatni Zagłębia, ale głównie z boiska. Bliżej znam tylko Bartka Babiarza. Jestem w treningu od maja, więc ewentualne zaległości szybko nadrobię – dodaje najnowszy nabytek Zagłębia, który już trenuje z nowym zespołem.

W niedzielę, 25 sierpnia, podopieczni Radosława Mroczkowskiego zagrają kolejny mecz o ligowe punkty. Do Sosnowca przyjedzie GKS Tychy. Początek spotkania o godz. 14.45.

Skomentuj przez Facebook

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here