42-latek z Sosnowca choć żyje, od grudnia ubiegłego roku uznany jest za zmarłego. Wszystko za sprawą fatalnego błędu do którego doszło w Szpitalu Miejskim w grudniu ubiegłego roku.

Choć żyje, 42-letni Rafał Piotrowski z Sosnowca został uznany za zmarłego w grudniu 2017 roku. W Szpitalu Miejskim w Sosnowcu pomylono go z innym pacjentem, który rzeczywiście zmarł.

Obaj mężczyźni mieli takie samo imię i nazwisko, co więcej urodzili się w tym samym roku. Przez pomyłkę, przypisano PESEL zmarłego do mężczyzny, który wciąż żyje. Jeden błąd sprawił, że życie mężczyzny można nazwać koszmarem.

– Nie mogę pracować, ponieważ pracodawca nie mógłby odprowadzać składek do ZUS. Mogę iść do lekarza, ale muszę za to zapłacić lub na oświadczenie, którego domaga się NFZ – wyznał pan Rafał. – Wykreślono mnie ze wszystkich rejestrów – dodaje.

Mężczyzna żyje z oszczędności i zasiłku, który przyznał mu ZUS, nie może załatwić żadnej sprawy, w której należy okazać dowód osobisty. – Jestem uznany za osobę martwą – wyznaje pan Rafał.

W poniedziałek, 16 lipca w Sądzie Rejonowym w Sosnowcu odbyło się posiedzenie w sprawie pana Rafała. Za tydzień, 23 lipca sąd ma wydać orzeczenie, dzięki któremu mężczyzna wróci do żywych. Ponadto, 42-latek domaga się 100 tys. złotych zadośćuczynienia.

Skomentuj przez Facebook

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here