Katowice, Chorzów, Sosnowiec oraz Tychy. To pierwsze cztery miasta Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, które właśnie podpisały porozumienie z firmą Nextbike. Dzięki temu, od 5 kwietnia, wypożyczając rower w jednym z tych miast, będzie można go oddać w innym.

Rower miejski wypożyczony – na przykład – przy „Ślimaku” w Sosnowcu, a zwrócony na rynku w Katowicach, przy żyrafie w Parku Śląskim czy na Paprocanach w Tychach – taka sytuacja za kilkanaście dni nikogo już nie będzie dziwić i nie będzie skutkować zablokowaniem konta użytkownika.

Od 5 kwietnia 2019 roku wejdą w życie zmiany w regulaminach czterech miejskich wypożyczalni rowerowych, obsługiwanych przez firmę Nextbike, które właśnie to umożliwią. Koszty związane z relokacją rowerów pokryje Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Osoby korzystające z wypożyczalni muszą natomiast pamiętać, że możliwość relokacji będzie dotyczyć wyłącznie rowerów standardowych. To znaczy, że rowery typu tandem, dziecięcy, familijny albo cargo dalej będzie można wypożyczać i oddawać wyłącznie w obrębie jednego miasta. Wynika to z faktu, że oferta dotycząca rowerów specjalnych w poszczególnych wypożyczalniach nie jest jednolita i wymaga odpowiednio dostosowanych stojaków.

– Bardzo nas cieszy tak pozytywny odzew rowerzystów, którzy już niebawem będą mogli swobodnie przemieszczać się rowerami miejskimi pomiędzy Katowicami, Chorzowem, Sosnowcem oraz Tychami – mówi Marcin Dworak, metropolitalny oficer rowerowy. – Umożliwienie relokacji rowerów pomiędzy miastami, to dla nas tak naprawdę początek drogi. Naszym celem jest to, aby podróżowanie po metropolii było wygodne, bez względu na to, jaki środek transportu publicznego wybierzemy. Krótkich, ok. 5-kilometrowych dystansów nie pokonamy szybciej niż na rowerze właśnie. A o ile jest to zdrowsze dla nas samych – dodaje.

Przypomnijmy, że jeszcze w tym roku metropolia planuje zakupić i przekazać 230 rowerów elektrycznych, które trafią do urzędników, policjantów i strażników miejskich na obszarze GZM.

Skomentuj przez Facebook

6 KOMENTARZE

  1. Czeladź zawsze pomijana jeśli chodzi o transport. Autobus na lotnisko nie, modernizacje torów tramwajowych nie, wypożyczalnie rowerów też nie… Masakra!

    • Dodaj jeszcze brak dworca kolejowego w tym pomijaniu transportu 🙂
      A tak na serio, widocznie władze Czeladzi uważają, że w mieście jest tak super i nie ma powodu aby z niego wyjeżdżać do innych miast 🙂

    • Autobus na lotnisko do miasta, które jest liczbą mieszkańców praktycznie takie same, jak niektóre dzielnice Katowic (np. Ligota, Ochojec, Osiedle Tysiąclecia – każde z tych trzech) ? Błagam Cię… Wypożyczalnie rowerów to nikogo innego sprawa, jak samej czeladzi, jeśli jej nie założy, to nie będzie miała – dość proste, i ciężko użyć tu stwierdzenia, że jest ‚pomijana’.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here