Mała loggia to dla wielu mieszkańców Zagłębia jedyny kontakt z powietrzem po ośmiu godzinach przy biurku. Często jednak wypoczynek na niej, zamiast regenerować, drażni. Krzyki dzieci z podwórka, warkot silników i głośna muzyka z otwartego okna piętro niżej mogą wyprowadzić z równowagi nawet najspokojniejszego człowieka. Takich problemów można jednak uniknąć, tworząc mechaniczną barierę przed hałaśliwym życiem osiedla.
Relaks na balkonie na osiedlu w Sosnowcu. Czemu bywa trudny?
Na osiedlach z wielkiej płyty często brakuje prywatności. Na Środuli lub Zagórzu bloki są często ustawione tak blisko siebie, że z balkonu na czwartym piętrze możecie bez problemu zobaczyć, co sąsiad z naprzeciwka ogląda w telewizji. Problem jeszcze bardziej pogłębia echo, które między betonowymi ścianami jest prawie jak w studni.
Jaki mebel zapewni intymność na balkonie lub loggii?
Fotel wiszący typu kokon, dzięki zabudowanej konstrukcji, skutecznie „odcina” was od otoczenia. Pod tym względem ma dużą przewagę nad tradycyjnymi krzesłami składanymi lub plastikowymi leżakami, które w żaden sposób nie separują was od otoczenia.
Kokon działa zupełnie inaczej. Jego zabudowane boki i wywinięte do tyłu oparcie tworzą coś w rodzaju kapsuły. Kiedy w niej siedzicie, macie przed sobą tylko kawałek nieba i może fragment korony drzewa. Materiał tłumi ponadto część miejskiego szumu dobiegającego z podwórka. Efekt uzupełnia delikatne, rytmiczne bujanie, przez neurobiologów porównywane do efektu kołyski. Wprowadza ono układ nerwowy w stan spokoju szybciej niż statyczny wypoczynek na leżaku.
Szeroki wybór foteli wiszących znajdziecie na https://www.mediaexpert.pl/dom-i-ogrod/meble-ogrodowe.
Jak wstawić kokon na wąski balkon bez wiercenia w elewacji?
Po prostu wybierzcie model z własnym wolnostojącym stelażem. Wiercenie w betonowym stropie bloku z wielkiej płyty to nie tylko fizyczna udręka, ale też prosty sposób na problemy ze spółdzielnią. W Sosnowcu i innych miastach coraz częściej zabrania się bowiem samowolnych ingerencji w strukturę budynku.
Stelaż wolnostojący rozwiązuje ten problem całkowicie. Wystarczy ustawić go na posadzce balkonu, dokręcić śruby mocujące czaszę i gotowe. Właściciele wąskich loggii na pewno docenią też fakt, że podstawa dobrego stelażu zajmuje zaskakująco mało miejsca na podłodze. Środek ciężkości fotela spoczywa nad stelażem, nie przed nim, więc nie blokujecie przejścia wzdłuż balustrady.
Modele ze stelażem są ponadto mobilne. Taki fotel możecie bez problemu przesuwać w cień w upalne południe lub schować do mieszkania.
Gdzie przechować wiszący fotel zimą, gdy brakuje miejsca w piwnicy?
Po sezonie fotel wiszący możecie po prostu wstawić do salonu, traktując jako całoroczny mebel wypoczynkowy.
Pamiętajcie, że nieogrzewany balkon to zimą środowisko wrogie dla każdego sprzętu wypoczynkowego. Mróz i wilgoć mogą niekorzystnie wpłynąć na strukturę i właściwości materiałów, z których wykonany jest fotel. W salonie stanie się on czymś zupełnie innym niż mebel balkonowy – lekkim, organicznym akcentem w stylu boho, który wizualnie ociepli wnętrze.
Wiszący fotel typu kokon z własnym stelażem to, jak widać, jeden z niewielu typów mebli, który jednocześnie zapewnia prywatność na balkonie, łatwy montaż bez wiercenia i możliwość sezonowego przeniesienia do wnętrza mieszkania. Gdy każdy metr kwadratowy przestrzeni jest na wagę złota, jego zakup na pewno okaże się świetną inwestycją. Dzięki niemu znacznie poprawi się jakość waszego wypoczynku – nie tylko latem, ale też jesienią oraz zimą.














